Jak donosi „Der Spiegel”, który powołuje się na źródła w niemieckich służbach bezpieczeństwa, obserwacja Abdula Ballouta miała trwać kilka tygodni przed zamachem.
Służby podsłuchiwały jego telefon, zainstalowano ukrytą kamerę
W trakcie obserwacji obywatela Niemiec nie wykryto jednak żadnych planów przeprowadzenia zamachu terrorystycznego.
Zainstalowana przez berlińską policję kamera zarejestrowała moment, w którym 21-latek opuszczał w sobotę przed zamachem budynek, w którym mieszkał. Dziennik opisał, że na nagraniu nie było widać żadnych oznak wskazujących na przygotowania do aktu przemocy.
Tego samego dnia niemieckie media, które powołują się na źródła w prokuraturze, podały, że śledczy znaleźli na telefonie 21-latka nagranie, na którym przyznaje się do ataku i składa przysięgę wierności tzw. Państwu Islamskiemu. Mężczyzna widoczny na nagraniu ma zasłoniętą twarz, ale według śledczych najprawdopodobniej jest to Abdul Ballout.
W sobotę wieczorem 21-letni Abdul Ballout, Niemiec pochodzenia libańskiego, sympatyk tzw. Państwa Islamskiego, wjechał furgonetką w tłum ludzi w alejce w berlińskim parku Tiergarten, nieopodal którego odbywała się Parada Równości. Zginęła jedna osoba – 65-letnia obywatelka Polski – a 29 zostało rannych. Żadna z nich nie znajduje się już w stanie zagrażającym życiu. W niedzielę zastrzelono mężczyznę podczas policyjnej obławy na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau na zachodzie miasta. W poniedziałek polska Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie zamachu.
Zamach w Berlinie. Podejrzewany był wcześniej skazany za planowanie ataku terrorystycznego
Jak wynika z opublikowanych danych sądowych, Ballout dorastał w berlińskiej dzielnicy Schoeneberg pod opieką rodziców, wraz z jedną starszą i dwiema młodszymi siostrami. Po ukończeniu szkoły odbył kilka praktyk w zakładach rzemieślniczych i przez pewien czas pracował jako ochroniarz.
W latach 2023-2024 pozostawał w małżeństwie z kobietą z Salzburga, zawartym zgodnie z prawem islamskim. Według sądu w ostatnim okresie nie miał własnych dochodów i utrzymywał się ze świadczeń socjalnych oraz kieszonkowego. Zgodnie z informacjami sądowymi zamachowiec był głęboko wierzący, modlił się pięć razy dziennie i regularnie uczęszczał do meczetu. Miał odcinać się od ekstremistycznych poglądów i przemocy.
Dziennik „Berliner Zeitung”, który dotarł do sąsiadów mężczyzny, podał, że miał on opinię spokojnego i pomocnego chłopaka. Jego rodzina nie była zbytnio religijna, choć on sam zgodnie z oceną policji był islamistą i próbował dołączyć do tzw. Państwa Islamskiego. Jak poinformował „Der Spiegel”, ojciec zabronił mu nosić długą brodę.
12 maja sąd dla nieletnich i młodocianych skazał Abdula Ballouta na 22 miesiące kary pozbawienia wolności dla młodocianych, między innymi za przygotowywanie poważnego aktu przemocy. Nakaz aresztowania został jednak uchylony i mężczyzna wyszedł na wolność. Sąd nie stwierdził w jego przypadku ryzyka ucieczki, popełnienia przestępstwa czy utrudniania postępowania.
Źródło: PAP













