Waldemar Żurek podczas środowej konferencji prasowej poruszył wątek problemów związanych z uprzedzeniami. Prokurator generalny wskazał, że odnotowano ich „ogromny wzrost”. – Z prawie dwóch tysięcy doniesień kilkanaście spraw trafia do sądu – poinformował minister sprawiedliwości.
Żurek powołał specjalny zespół
Rozwiązaniem tego problemu ma być specjalizacja prokuratorska w zakresie przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Prokuratura Krajowa stworzyła grupę śledczych, działających na terenie całego kraju, którzy, choć prowadzą też inne sprawy, będą zajmować się takimi sytuacjami.
Minister poinformował, że grupa liczy ponad 100 prokuratorów. Na prezentacji udostępnionej podczas konferencji sprecyzowano, że od momentu utworzenia specjalizacji przeszkolonych zostało ponad 250 prokuratorów, sędziów i asystentów oraz ponad 600 policjantów i ponad 200 funkcjonariuszy Straży Granicznej.
>>>>> Czas, aby rządzący poważnie podjęli temat przemocy wobec Ukraińców. Nie ma bowiem co liczyć, że prawica zrezygnuje z antyukraińskiej narracji. Owszem, od ataków fizycznych będą się dystansować, ale przy każdej możliwej okazji będą podsycać pogromową atmosferę – pisze na Wyborcza.pl Sebastian Słowiński. >>>>>
Efekty pracy zespołu
Prokuratorzy skierowali do sądów 258 spraw o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. 222 z nich stanowiły akty oskarżenia, a 36 wniosków dotyczyło skazania, warunkowego umorzenia lub zastosowania środków zabezpieczających.
Groźby, pobicia i bezczeszczenie spotkają się z reakcją
Do przestępstw motywowanych uprzedzeniami zaliczane jest:
- pobicie kogoś z powodu koloru skóry, religii, niepełnosprawności, pochodzenia;
- groźba użycia przemocy wobec innej osoby z powodu jej wyznania;
- publiczne pochwalanie Holokaustu czy innych przykładów eksterminacji grup ludności;
- publiczne propagowanie faszyzmu czy komunizmu;
- publiczne znieważenie innej osoby z powodu jej narodowości;
- bezczeszczenie cmentarza wyznaniowego czy świątyni.
– Te typy przestępstw naprawdę stają się problemem społecznym i mogą doprowadzić do dramatów na naszych ulicach – wskazał Waldemar Żurek. – To może dotknąć każdego z nas – dodał później.













