-
Komary coraz szybciej uodporniają się na chemiczne środki owadobójcze, co utrudnia ich zwalczanie.
-
Z badań wynika, że mutacje genetyczne odporności na pyretroidy stwierdzono u 39 procent komarów w badanych populacjach.
-
Amerykańskie badania skupiły się na inwazyjnym komarze tygrysim, który przenosi groźne choroby i rozprzestrzenia się w nowych rejonach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Inaczej mówiąc, środki do zwalczania komarów przestają być skuteczne. Co więcej, przestają być skuteczne w coraz szybszym tempie, co niegdyś nie miało miejsca. Oto bowiem Uniwersytet Stanowy Karoliny Północnej w Stanach Zjednoczonych dostarcza nam badań przeprowadzonych na komarach w ostatniej dekadzie. Pierwsze miały miejsce w 2018 r., kiedy to analizowano wpływ środków owadobójczych na komary. Wtedy – jak podaje „EurekAlert” w swym komunikacie wydanym na bazie tych badań – mutacje oporności na środki owadobójcze nie były często obserwowane u komarów, ale stawały się coraz bardziej widoczne w późniejszych latach. Niektóre z omawianych komarów wykazywały niepokojąco wysoką oporność na insektycydy na bazie pyretroidów – napisali naukowcy.
„Środki, które ludzie stosują, aby kontrolować i zwalczać komary na swoich podwórkach, mogą pomóc niektórym z nich przetrwać” – czytamy w konkluzji, co oznacza, że jeśli dokonujemy opryski przeciw komarom w ogrodach czy na działkach, a zwłaszcza opryski pewnymi grupami środków chemicznych, wówczas efekt jest odwrotny. Naukowcy odnotowali mutacje genetyczne u owadów w 84 proc. badanych miejscach występowania komarów. Aż 39 proc. komarów było nosicielami mutacji genetycznej, która uczyniła je odpornymi na pyretroidy.
Pyretroidy są stosunkowo niedrogie i uważane za jedne z bezpieczniejszych insektycydów do stosowania nawet w pobliżu ludzi i ich domów.
Liczba odpornych komarów gwałtownie rośnie
Dziesięć lat temu żadne badane komary nie były odporne na pyretroidy. Do 2023 r. oporność na pestycydy rozprzestrzeniła się szeroko na całym badanym obszarze i dzisiaj staje się coraz powszechniejsza. Stosowanie tych środków tylko ją pogłębia. „Z biegiem czasu, wraz z narastaniem oporności w populacji komarów, ich kontrola i zwalczanie będą coraz trudniejsze. Insektycydy nie będą już tak skuteczne” – uważają naukowcy. „Poleganie wyłącznie na chemicznych insektycydach nigdy nie jest najlepszym sposobem na zwalczanie szkodników” – dodał Burford Reiskind z Uniwersytetu Karoliny Północnej. O wiele skuteczniejsze są metody naturalne, np. obecność naturalnych drapieżników polujących na komary. To ptaki, nietoperze, drapieżne owady czy pająki.
Badania Amerykanów skoncentrowały się na komarach tygrysich (Aedes albopictus), gatunku inwazyjnym, który budzi ogromne emocje i w Stanach Zjednoczonych, i w Europie jako nosiciel wielu groźnych chorób tropikalnych. Komar ten przenosi patogeny zika, denga, chikungunya, gorączkę Zachodniego Nilu czy żółtej febry. W Polsce nie został jeszcze stwierdzony, ale to kwestia czasu, bowiem owad spotykany jest już na Słowacji czy Ukrainie. Komar ten jest już powszechny w większości wschodnich Stanów Zjednoczonych i na południowym-wschodzie USA zaczyna nawet dominować. Dobrze rozwija się w środowiskach miejskich i podmiejskich, gdzie rozmnaża się w małych pojemnikach z wodą, kałużach, beczkach, basenach i innych miejscach, w których gromadzi się woda.













