Polska zmaga się z wyjątkowo trudną sytuacją hydrologiczną, jednak obecnie nie ma zagrożenia dla krajowego systemu energetycznego. Taką ocenę przedstawił minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się do problemów, z jakimi podczas fali upałów mierzą się europejskie państwa.

Susza stawia Polskę przed dużym wyzwaniem


W rozmowie na antenie RMF FM minister podkreślił, że pod względem dostępności wody Polska znajduje się obecnie w najtrudniejszej sytuacji w swojej historii. Zaznaczył jednocześnie, że problem nie dotyczy wyłącznie naszego kraju, lecz obejmuje także inne państwa Europy.


Miłosz Motyka wskazał jednak, że mimo trudnych warunków hydrologicznych sytuacja Polski jest korzystniejsza niż w przypadku Serbii czy Węgier.

Fotowoltaika wspiera krajowy system


Minister wyjaśnił, że przewagą Polski jest większy udział rozproszonych źródeł energii. Według niego w czasie upałów szczególnie ważną rolę odgrywa fotowoltaika oraz inne odnawialne źródła energii, które wspierają pracę krajowego systemu elektroenergetycznego.


Jak podkreślił, właśnie takich rozwiązań brakuje w większym stopniu państwom takim jak Serbia czy Węgry, które znajdują się obecnie w trudniejszej sytuacji.

Polska eksportuje energię


Pytany o ryzyko wystąpienia problemów podobnych do tych, z którymi zmagają się Węgry, minister zapewnił, że Polsce taki scenariusz obecnie nie grozi. Zwrócił uwagę, że kraj dysponuje nadwyżką energii.


Jak zaznaczył, w czasie gdy Węgry mierzyły się z problemami, Polska eksportowała energię elektryczną, osiągając z tego tytułu dodatkowe przychody. Według ministra wpływ na to ma również odmienna struktura krajowego systemu energetycznego.

Elektrownia jądrowa ma być odporna na skutki suszy


Podczas rozmowy poruszono także temat planowanej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo. Minister został zapytany, czy obiekt mógłby w przyszłości napotkać problemy podobne do tych, z którymi z powodu niskiego poziomu Dunaju mierzy się węgierska elektrownia Paks.


Miłosz Motyka odpowiedział, że nie przewiduje takiego zagrożenia. Wyjaśnił, że polska elektrownia będzie wykorzystywać do chłodzenia wodę z Morza Bałtyckiego, dlatego nie powinna być uzależniona od sytuacji hydrologicznej na rzekach.

Udział