Iga Świątek kazała na siebie trochę czekać, biorąc pod uwagę to, że Polka wróciła do rywalizacji dopiero w Toronto. Dopiero, bo wcześniej w oficjalnym meczu tenisistka wystąpiła podczas Wimbledonu. Niestety, w Londynie nie udało się obronić mistrzowskiego tytułu. Świątek odpadła w III rundzie na wimbledońskiej trawie.


Jedno spotkanie więcej Polka ugrała w innym tegorocznym turnieju Wielkiego Szlema, konkretnie w Paryżu.

Iga Świątek – Marta Kostiuk. Hitowe starcie na kortach w Toronto!


Porażka w stolicy Francji, na kortach im. Rolanda Garrosa, właściwie za każdym razem jest dla Świątek szczególnie bolesna. Inaczej nie było w przypadku edycji 2026. Trzeba jednak dodać, że Polka zagrała swój mecz IV rundy akurat 31 maja, czyli w dniu swoich urodzin. Radości po ostatniej piłce nie było, nastroje popsuła lepsza tego dnia Marta Kostiuk.


Życie sportowe nie lubi jednak próżni, dlatego obie panie spotkają się już w sobotę (tj. 8 sierpnia) na korcie w Toronto. Kanadyjski turniej rangi WTA 1000 będzie okazją do rewanżu dla Świątek. Czy Polka zdoła ograć Kostiuk?


Jedno jest pewne. Ukrainka radzi sobie w sezonie 2026 świetnie, będąc jedną z najciekawszych postaci w tourze WTA. Warto dodać, że trenerką Kostiuk jest Polka Sandra Zaniewska. O tym dobrze funkcjonującym połączeniu pisaliśmy zresztą więcej w osobnym tekście na łamach WPROST.


Z jakim nastawieniem Kostiuk podchodzi do ponownej rywalizacji ze Świątek?

– Zdecydowanie odniosłam bardzo dobre zwycięstwo przeciwko niej w Paryżu. Jestem bardzo ciekawa, co Iga zmieni w kolejnym meczu. Zobaczę też, jakich zmian ja dokonam. Trzeba jednak pamiętać, że to kort twardy, tam była mączka. Inna nawierzchnia, inna gra. Myślę, że to będzie świetny mecz. Jestem podekscytowana na samą myśl o nim. Nie mogę się doczekać, by znów z nią zagrać na korcie twardym – przyznała Ukrainka podczas konferencji prasowej w Toronto.


Z perspektywy Świątek wydaje się, że ten mecz może mieć kluczowe znaczenie na końcówkę sezonu 2026. Kostiuk obecnie jest tenisistką z numeru 11 w rankingu WTA. W przypadku Polki – mowa o pozycji ósmej. Jest zatem bardzo blisko, a tego typu sprawdzenie, może zadziałać mobilizująco na obie tenisistki.


Świątek w Kanadzie prezentuje się solidnie. Kostiuk za to miała okazję sprawdzić się w III rundzie z Madison Keys – czyli dużym nazwiskiem. Ukrainka bezproblemowo ograła jednak Amerykankę 6:3, 6:1. To musi robić wrażenie.


Starcie polsko-ukraińskie w Toronto zapowiada się zatem naprawdę ciekawe starcie.


Dokładna godzina (spoglądając na polskie zegarki) rozpoczęcia nie jest jeszcze znana. Mecze w tourze WTA pokazuje na swoich antenach Canal+ Sport oraz internetowo na platformie Canal+ Online.

Udział