-
Pracownik lotniska w Lipsku uziemił drona, zawierającego ładunek wybuchowy poprzez jego kopnięcie, nie będąc świadomym zagrożenia.
-
Incydent miał miejsce w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego na pasie startowym lotniska.
-
Istnieją sprzeczne relacje, dotyczące sposobu neutralizacji drona – niektóre źródła wskazują na kopnięcie, inne na próbę chwycenia urządzenia rękami.
-
Lotnisko w Lipsku wstrzymało na krótko ruch lotniczy z powodu odnalezienia uzbrojonego drona z materiałami wybuchowymi obok maszyny An-124.
-
Niemiecki minister spraw wewnętrznych uznał ten incydent za przykład hybrydowego scenariusza zamachu oraz nowy poziom zagrożenia dla bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Z Niemiec napływają nowe informacje nt. incydentu na lotnisku w Lipsku. Kilka dni temu prawdopodobnie doszło tam do nieudanej próby eksplozji ukraińskiego samolotu transportowego.
Drona na pasie startowym zauważył jeden z pracowników lipskiego portu lotniczego. Bezzałogowiec wzbił się w powietrze, pozostając na niskiej wysokości. Mężczyzna kopnął urządzenie – wynika z relacji Saksońskiego Krajowego Urzędu Kryminalnego. Kopnięcie drona prawdopodobnie zapobiegło wypadkowi.
Niemcy. Nowe relacje po incydencie na lotnisku, zareagował kierowca autobusu
– Kierowca autobusu (lotniskowego – red.) kopnął drona, gdy maszyna nisko leciała. Następnie bezzałogowiec rozbił się – relacjonował członek komisji spraw wewnętrznych niemieckiego Bundestagu Detlef Seif.
Polityk dorzucił: – Czyn kierowcy autobusu był bardzo śmiały i odważny, a zarazem bardzo niebezpieczny. Możliwe, że jego interwencja zapobiegła planowanemu atakowi.
Wcześniej podobną relację podawał dziennik „Bild”. Pracownik lotniska miał zauważyć drona, gdy zawisł między dwoma samolotami transportowymi, należącymi do ukraińskich państwowych linii lotniczych Antonov Airlines.
Według gazety pracownik chwycił obiekt rękami, gdy ten zawisł nisko nad ziemią, i ściągnął go na ziemię. Mężczyzna miał nie zdawać sobie sprawy, że trzyma ładunek wybuchowy.
W nocy z wtorku na środę lotnisko w Lipsku wstrzymało tymczasowo loty z powodu znalezienia na płycie drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.
Bezzałogowiec z zapalnikiem znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 „Rusłan”. Lotnisko w Lipsku służy jako punkt przerzutowy dla transportów broni i sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
Śledztwo w sprawie przejęła Federalna Prokuratura Generalna w Karlsruhe. Wcześniej policjanci potwierdzili, że podejrzany dron posiadał zapalnik.
Incydent na lotnisku w Lipsku. Dron był uzbrojony
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt powiedział w środę, że incydent z uzbrojonym w materiał wybuchowy dronem stanowi „nową jakość zagrożenia” w wojnie hybrydowej. Ze względu na profesjonalną konstrukcję drona nie wykluczył udziału „obcych mocarstw” w tym przedsięwzięciu.
– Mamy tutaj do czynienia z hybrydowym scenariuszem zamachu – powiedział Dobrindt w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD. – Po raz pierwszy na terenie lotniska znajdował się nie zwykły dron, lecz dron z materiałem wybuchowym. Musimy być świadomi zagrożenia. Politycy muszą odpowiedzieć na to zagrożenie – mówił szef resortu spraw wewnętrznych.
Dron był uzbrojony w ładunek wybuchowy używany do celów wojskowych i skonstruowany w sposób pozwalający na obejście zabezpieczeń lotniskowych.
Źródło: „Bild”, Interia
-
„Zaaranżowana prowokacja”. Rosja oburzona, w tle uzbrojony dron w Lipsku
-
Incydent z wojskowym śmigłowcem na Podlasiu? Żandarmeria bada sprawę













