Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zgłoszenia potwierdzili, że zgłoszenie było prawdziwe i dotyczyło pytona królewskiego. Był to, jak się okazało, nieduży i niegroźny osobnik.
Na ulicy rzeczywiście znajdował się wąż, który wzbudził zainteresowanie przechodniów i mieszkańców okolicy. Strażnicy zabezpieczyli miejsce i zadbali o bezpieczeństwo osób znajdujących się w pobliżu.
Pyton królewski na ulicy w Jeleniej Górze
Pyton królewski nie należy do gatunków występujących naturalnie w Polsce, dlatego jego obecność na ulicy Dębowej była dużym zaskoczeniem. Wszystko wskazuje na to, że gad mógł być zwierzęciem hodowanym w domu, które wydostało się z terrarium lub zostało pozostawione przez właściciela.
„Strażnicy w sposób bezpieczny odłowili węża. Po przez dyżurnego wezwano na miejsce osobę zajmującą się takimi przypadkami i opieką nad wężami” – podała straż miejska.
Po zabezpieczeniu węża podjęto działania mające na celu zapewnienie mu odpowiedniej opieki i ustalenie, skąd znalazł się na ulicy. W chwili odławiania nikomu nic się nie stało. Nietypowa interwencja szybko przyciągnęła uwagę mieszkańców. Dla strażników miejskich było to z pewnością jedno z bardziej niecodziennych zgłoszeń, z jakimi mieli do czynienia.
Egzotyczny wąż z Afryki
Pyton królewski (Python regius) to niejadowity wąż pochodzący z Afryki Zachodniej i Środkowej. Zwykle osiąga od 90 do 150 cm długości, choć większe osobniki mogą dorastać nawet do około 180 cm. Żywi się głównie małymi ssakami, przede wszystkim gryzoniami. Jest aktywny głównie nocą i o zmierzchu.
Pyton królewski jest zazwyczaj spokojnym i płochliwym zwierzęciem. W przypadku zagrożenia charakterystycznie zwija się w ciasną kulę, chowając głowę w jej środku. Nie posiada jadu, a swoje ofiary obezwładnia poprzez duszenie. W Polsce nie występuje w środowisku naturalnym, ale jest popularnym zwierzęciem hodowanym w terrariach. W odpowiednich warunkach może żyć nawet 20-30 lat.













