Jesień 2027 przyniesie Polakom zmianę. W październiku lub w listopadzie odbędą się wybory parlamentarne, a po nich niewykluczone, że zmieni się rząd. Polacy po raz kolejny rozliczą polityków z obietnic wyborczych. Zwłaszcza z tych spisanych.


Premier Donald Tusk w exposé w 2023 roku mówił, że „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów” zna cała Polska i że będzie go z nich rozliczać. Deklarował, że zostaną zrealizowane. Po wyborze Karola Nawrockiego na prezydenta zmienił zdanie. Stwierdził, że skoro na jego partię zagłosowało 31 proc. wyborców, to zrobił jedną trzecią tego, co obiecał. Do tych niezrealizowanych obietnic należy wyższy drugi próg podatkowy.

Projekt Polski 2050 kopiuje propozycję prezydenta. Dlaczego to ważne?


Choć prezydent wetuje wiele rządowych projektów, to podwyższenie progu podatkowego do nich nie należy. Sam złożył on w Sejmie projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus” zakładający podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł. Podobny projekt złożył w kwietniu 2026 roku także Klub Parlamentarny Polska 2050.


„Dobra inicjatywa, którą popieram” – napisał wtedy na platformie X prezydent Nawrocki.


Gdyby projekt Polski 2050 wszedł w życie, dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty – 32 proc. Według Polski 2050, podniesienie drugiego progu podatkowego miałoby się przełożyć się na realne odciążenie osób o średnich dochodach. Średnio o około 2600 zł.


Obecnie pierwszy próg podatkowy dla dochodu do 120 tys. zł wynosi 12 proc., a drugi próg podatkowy dla dochodu powyżej 120 tys. zł – 32 proc. Kłopot w tym, że pensje i ceny mocno w Polsce wzrosły, więc drugi próg obejmuje już ponad 2,4 miliona osób, czyli niemal co dziesiątego podatnika, choć zarobki nie mają dawnej siły nabywczej.

Polski nie stać na wyższą wolną kwotę od podatku. Będzie trzeci próg?


Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, w koalicji jest więcej propozycji rozwiązania problemu. Środowisko Unii Centrum opracowało dwa warianty. Pierwszy zakłada powiązanie kwoty wolnej i drugiego progu z wielokrotnością minimalnego wynagrodzenia. Drugi wariant wprowadza trzeci próg podatkowy: między 12 proc. i 32 proc. jeszcze 22 proc. dla dochodów powyżej 180 – 200 tys. zł.


Jak otwarcie informowało Ministerstwo Finansów, państwa na pewno nie stać na podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł – a to także jedna z obietnic wyborczych. – Bądźmy uczciwi, bo ileś rzeczy, które obiecaliśmy przed wyborami, zostało zrealizowanych i bardzo obciążają budżet państwa: babciowe, renta wdowia, mieszkania komunalne – wyliczył Dariusz Wieczorek poseł Lewicy na łamach DGP. Do tego dochodzą 30-proc. podwyżki dla nauczycieli i kadry akademickiej oraz 20 proc. dla pozostałej sfery budżetowej. Są jeszcze ogromne wydatki na ochronę zdrowia, wydatki samorządowe oraz na obronność.


Tymczasem prezydent zawetował dwie ważne dla budżetu państwa ustawy: o zwiększeniu podatku akcyzowego oraz o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.


Maksymalny deficyt budżetu państwa w 2026 roku wynosi rekordowe 271,74 mld zł. Trwają prace nad budżetem państwa na 2027 rok, który we wrześniu trafi do Sejmu.

Udział