Wkrótce więcej informacji.
Jak ustalił Polsat News, na stole jest scenariusz wejścia Szymona Hołowni do rządu. Nie chodzi jednak o Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak wcześniej spekulowano.
Według nieoficjalnych informacji Hołownia miałby objąć Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, którym obecnie kieruje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Rozważane jest również powierzenie mu funkcji wicepremiera.
– To byłby potężny cios w Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, bo podważałoby to nie tylko jej przywództwo w Polsce 2050, ale również jej pracę w resorcie. Właściwie sprawiłoby to, że byłaby poza koalicją rządzącą – mówił na antenie Polsat News reporter Paweł Balinowski.
Reporter zaznaczył, że na tym etapie nie można przesądzić, czy taki wariant zostanie zrealizowany. Jak mówił, jest to jednak jeden ze scenariuszy, który obecnie „nabiera kształtu”.
Szymon Hołownia ponownie na czele Polski 2050? Koalicja liczy na taki scenariusz
Ewentualne wejście Hołowni do rządu miałoby mieć znaczenie również dla sytuacji wewnątrz Polski 2050. Ugrupowanie podzieliło się, a część jego parlamentarzystów utworzyła klub Centrum.
Z ustaleń Polsat News wynika, że politycy koalicji liczą na ponowne scalenie obu środowisk. Miałby w tym pomóc właśnie Hołownia, gdyby ponownie przejął pełną władzę nad Polską 2050, został wicepremierem i objął resort funduszy i polityki regionalnej.
– Być może udałoby mu się na powrót skleić Polskę 2050 z klubem Centrum. To są raczej nadzieje niż fakty, ale takie nadzieje w koalicji rządzącej są – relacjonował Paweł Balinowski.
Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby jednocześnie poważne konsekwencje dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Reporter wskazywał, że zmiana na stanowisku ministra mogłaby wywołać „dużą awanturę” wewnątrz Polski 2050. Przypomniał też o różnicach zdań i konfliktach dotyczących obecnej minister w samym rządzie.












