Finansista i multimilioner Epstein został skazany w śledztwie stanowym w 2008 r. za nakłanianie do prostytucji i nakłanianie nieletniej do prostytucji. Na mocy tajnej ugody z prokuraturą federalną z Florydy w zamian za przyznanie się do dwóch zarzutów stanowych uniknął surowszego śledztwa federalnego. Musiał też zostać zarejestrowany jako przestępca seksualny. Doszło do tego mimo zeznań większej liczby dziewcząt o wykorzystywaniu przez Epsteina w jego posiadłości w Palm Beach. 

Kolejny raz Epstein trafił za kraty w 2019 r. w związku z federalnymi zarzutami handlu ludźmi w celach seksualnych. Po niecałym miesiącu Epstein został znaleziony martwy w swojej celi. Według śledczych popełnił samobójstwo. 

W styczniu tego roku Departament Sprawiedliwości USA opublikował około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina. Materiały zawierają m.in. 2 tys. filmów wideo i 180 tys. zdjęć, które dziennikarze przeszukują w poszukiwaniu nowych faktów. Pojawiają się w nich m.in. Donald Trump, Elon Musk, Bill Gates, książę Andrzej i Woody Allen.

Zobacz wideo Milarderzy, Rada Pokoju i Epstein. Jak otrzeźwieliśmy w sprawie elit

Tusk: Sprawa Epsteina możliwą prowokacją KGB

W lutym powołanie specjalnego zespołu prokuratorów ds. zbadania wątków polskich w aferze Epsteina ogłosił premier Donald Tusk.

Premier powiedział, że w sprawie skandalu pojawiły się „pierwsze informacje dotyczące osobników, którzy na przykład informowali z Krakowa pana Epsteina, że mają już grupę polskich kobiet lub dziewcząt”. Dodał, że takich śladów jest w sprawie więcej.

– Dlatego będę prosił zarówno prokuratorów, jak i służby specjalne o bardzo szczegółową, szybką i rzetelną analizę, plik po pliku, każdego dokumentu w tej chwili dostępnego w domenie publicznej – zapowiedział premier.

– Coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, że była to operacja rosyjskiego KGB, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie USA – stwierdził premier.

Specjalną grupę w tej sprawie utworzono w Wydziale do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚP. Grupa jest nadzorowana przez Prokuraturę Krajową, choć ma pewien zakres autonomii decyzyjnej – a pomysłodawcą jej utworzenia był zastępca Komendanta CBŚP insp. Łukasz Fołta.

W aktach Epsteina pojawiło się nazwisko byłego polskiego tenisisty Wojciecha Fibaka. Wiadomości pochodzą z września 2013 roku. Jeffrey Epstein poinformował w nich Polaka o swojej wizycie w Paryżu.

CBŚP współpracuje w sprawie Epsteina z francuskimi funkcjonariuszami

Portal Wirtualna Polska zdobył informacje o dotychczasowych rezultatach śledztwa.

Jak przekazał WP informator, policjanci namierzyli kobiety, które w przeszłości miały gościć na wyspie Epsteina i wypytują je o to, czy były ofiarami handlu ludźmi albo ofiarami przemocy seksualnej. Takich rozmów miało być kilkanaście i „z żadnej nie wyniknęły żadne konkrety”, a żadna z kobiet nie podała się za ofiarę.

– Te kobiety to teraz są często poważne panie. Mają po 30, 40 lat, rodziny, pracę i ułożone życie. Nie mają zamiaru wracać do tamtych historii, zwłaszcza że wszystko wskazuje na to, iż jeździły tam dobrowolnie i były świadome w jakim celu – powiedział Wirtualnej Polsce informator. 

Portalowi nie udało się uzyskać informacji o tym, ilu funkcjonariuszy policji wchodzi w skład zespołu i jakie czynności do tej pory wykonano w sprawie. Sami policjanci CBŚP mają być „poirytowani” tym, że zajmują się sprawą, którą uważają za „typowe zagranie pod publiczkę” ze strony premiera w czasie, gdy głośno było o aktach Epsteina. – Pół roku mija i nic z tego nie wynika. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie odważy się powiedzieć, że to bez sensu – mówi jeden z rozmówców WP.

Do prokuratury nie zgłosiła się również samodzielnie żadna pokrzywdzona osoba. 

Polscy prokuratorzy odbyli w ramach prowadzonego ws. polskich wątków afery Epsteina śledztwa spotkanie z prokuratorami z Francji, gdzie pośrednikiem Epsteina był właściciel agencji modelek Jean-Luc Brunel (popełnił samobójstwo w celi w 2022 roku). Do spotkania polskich i francuskich prokuratorów doszło raz w Hadze. Polscy śledczy wystosowali także Europejski Nakaz Dochodzeniowy w celu uzyskania dokumentacji i dowodów zgromadzonych we francuskim śledztwie.

Udział