-
Ukraina boryka się z poważnym niedoborem rakiet do systemów Patriot i szuka rozwiązań tego problemu.
-
Jako alternatywę rozważa modernizację i produkcję nowych pocisków do starszych systemów S-300.
-
Grecja posiada dwa systemy S-300PMU-1 i zapas 175 pocisków, ale nie planuje przekazywać ich Ukrainie bez zapewnienia zastępczych rozwiązań.
-
Powodem niechęci Grecji są względy bezpieczeństwa własnego kraju oraz obawy przed politycznymi i międzynarodowymi konsekwencjami.
-
Ukraina otrzymała w 2026 roku mniej pocisków przechwytujących niż w 2025, a apeluje o zwiększenie dostaw i możliwość produkcji pocisków Patriot na swoim terytorium.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sprawę opisuje „Forbes”. Gazeta tłumaczy, że rosyjskie ataki powietrzne w Ukrainie stają się coraz większym wyzwaniem dla formacji obronnych. Szczególnie trudne do przechwycenia pozostają pociski balistyczne, przeciwko którym Ukraina w dużej mierze wykorzystuje amerykańskie systemy Patriot. Zapasy przeznaczonych do nich pocisków są na wyczerpaniu.
W ostatnich tygodniach niedobór był szczególnie widoczny podczas rosyjskich ataków na Kijów. W jednym z sierpniowych nalotów żadna z rosyjskich rakiet nie została przechwycona.
Kijów szuka dodatkowych możliwości ochrony miast oraz infrastruktury krytycznej. Jedną z nich ma być modernizacja starszych, radzieckich systemów S-300 i opracowanie dla nich nowych pocisków.
Ukraina modernizuje stare S-300. Na nowe pociski trzeba jednak poczekać
Emerytowany pułkownik armii USA Robert Hamilton informował, że Ukraina współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi nad modernizacją istniejących pocisków S-300 lub opracowaniem ich nowszego wariantu. Rozwiązanie może być gotowe pod koniec 2026 roku.
Nie będzie to jednak remedium na problemy ukraińskiej obrony powietrznej. Hamilton szacował, że możliwości produkcyjne pozostaną ograniczone do około 100-200 pocisków rocznie.
Przed otrzymaniem pierwszych Patriotów Ukraina w dużej mierze polegała właśnie na systemach S-300. Ówczesny minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow mówił pod koniec 2022 roku: – One działają bardzo dobrze. Problemem było jednak to, że Ukraina nie produkowała do nich pocisków i musiała korzystać z istniejących zapasów.
Kijów szuka obecnie państw, które nadal posiadają radzieckie pociski i mogłyby przekazać je Ukrainie. Jednym z kandydatów pozostaje Grecja.
Grecja ma 175 rakiet S-300, ale nie zamierza ich oddać Ukrainie
Grecja posiada dwa systemy S-300PMU-1 oraz zapas 175 pocisków. Uzbrojenie trafiło do Aten pod koniec lat 90. Początkowo zostało zamówione przez Cypr, jednak dostawa wywołała kryzys w relacjach z Turcją i ostatecznie systemy znalazły się w Grecji.
Z punktu widzenia Ukrainy greckie zapasy mogłyby być szczególnie cenne. Dodatkowe pociski pozwoliłyby zyskać czas do momentu uruchomienia produkcji zmodernizowanych przechwytujących pocisków do S-300.
Ateny nie są jednak gotowe na takie rozwiązanie. Jak wskazuje „Forbes”, władze nie chcą pozostać bez systemu obrony powietrznej, dopóki nie otrzymają broni zastępczej. S-300 pozostają ważnym elementem bezpieczeństwa i odstraszania Turcji.
W lipcu Grecja zatwierdziła finansowanie sięgające 4 mld dolarów na budowę wielowarstwowego systemu obrony powietrznej określanego jako „Tarcza Achillesa”. Projekt opiera się przede wszystkim na izraelskich rozwiązaniach zdolnych do zwalczania różnych zagrożeń – od dronów po pociski balistyczne. Jednak nie oznacza to, że greckie S-300 mogą być natychmiast przekazane Ukrainie.
Nie tylko względy wojskowe. Grecja obawia się konsekwencji politycznych
Według greckiego analityka George’a Tzogopoulosa jego kraj potrzebuje czasu, aby całkowicie zastąpić rosyjskie systemy. Modernizacja greckiej obrony powietrznej nie sprawi automatycznie, że S-300 staną się zbędne. – Grecja nie jest przygotowana do ich wycofania w krótkim ani średnim terminie – ocenił ekspert.
Ponadto Tzogopoulos zwrócił uwagę na napięcia pomiędzy Grecją a Ukrainą po incydencie z maja, gdy greckie władze wykryły ukraińskiego drona morskiego w pobliżu wyspy Lefkada. Według analityka sytuację dodatkowo komplikuje współpraca Ukrainy z Turcją.
Ateny mają również brać pod uwagę reakcję Rosji. Moskwa wcześniej twierdziła, że Grecja potrzebuje zgody Kremla na przekazanie systemów S-300 państwu trzeciemu. Grecja, jako członek NATO, nie uznaje jednak roszczeń dotyczących kontroli nad własnym uzbrojeniem. Tzogopoulos uważa, że technicznie możliwe byłoby przekazanie S-300 Ukrainie za pośrednictwem USA lub Norwegii, ale polityczne konsekwencje pozostałyby takie same.
Według informacji przytaczanych przez Reutersa w 2026 roku Ukraina otrzymała od sojuszników około jednej trzeciej pocisków przechwytujących dostarczonych jej w 2025 roku. Wołodymyr Zełenski apeluje o zwiększenie dostaw, a równocześnie zabiega o możliwość produkcji pocisków Patriot na własnym terytorium.
Wobec ograniczonych zachodnich zapasów każda dodatkowa partia pocisków może mieć dla Ukrainy kluczowe znaczenie.
Źródło: „Forbes”, Reuters
-
Wojna ujawniła prawdziwą słabość armii USA. Sytuacja jest krytyczna
-
USA wyraziły zgodę, Zełenski o „zawartych umowach”. Chodzi o kluczową broń













