Migranci mają być odesłani do Włoch z innych europejskich krajów na mocy unijnego paktu o migracji i azylu, obowiązującego od czerwca. 

Państwa, które na razie zapowiedziały odsyłanie do Włoch migrantów to Niemcy, Austria, Szwecja, Finlandia i Szwajcaria.

W dokumencie migranci nazywani są „Dublińczykami”, bo pakt nawiązuje do rozporządzenia dublińskiego. Odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku o azyl spoczywa na państwie, w którym migrant przekroczył granicę Unii Europejskiej.

Zobacz wideo Migranci, protesty i życie na granicy. Reportaż z Ceuty

Do Włoch może wrócić ok. 10 tys. migrantów

Jak zaznaczył w piątek włoski dziennik „Corriere della Sera”, Europa jest obecnie coraz bardziej podzielona w sprawie migracji, a kryzys się zaostrza, o czym świadczą właśnie zapowiedzi odsyłania migrantów do Włoch.

Gazeta zauważyła, że liczba osób, które mają wrócić do Włoch, w większości przypadków nie została jeszcze ustalona. Na razie wiadomo, że ze Szwajcarii miałoby ich przybyć około 600. Według szacunków dziennika łącznie odesłanych do Włoch może zostać około 10 tys. osób.

Prawica we Włoszech znowu spiera się o kobietobójstwo. Mimo że zabójstwa kobiet są plagą we Włoszech, część włoskiej klasy politycznej domaga się wykreślenia tej kategorii przestępstwa z kodeksu karnego – czytaj na Wyborcza.pl.

Z kolei gazeta „La Repubblica” przytoczyła słowa rzeczniczki szwedzkiego ministra ds. migracji, Victorii Holmqvist, która powiedziała: „Ważne jest, aby migracja w stronę Europy była dobrze zarządzana i kontrolowana”.

Od grudnia 2022 roku, gdy włoskie MSW wydało okólnik w sprawie zablokowania przyjmowania migrantów zawracanych do Włoch, do końca zeszłego roku Włochy otrzymały łącznie 80 tys. wniosków w sprawie „Dublińczyków”. Zdecydowana większość tych wniosków pozostała nierozpatrzona.

„Obecnie premierka Giorgia Meloni obawia się efektu lawiny” – podkreśla „La Repubblica”. Jak ocenia dziennik, kryzysu na tle migracji trudno będzie uniknąć i może on wpłynąć na rząd w kampanii przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku.

Opozycja: Rząd Meloni sam tego chciał

Politycy centrolewicowej opozycji ocenili, że problem migrantów wrócił do Włoch jak bumerang. Przypominają, że rząd Meloni opowiadał się za odsyłaniem migrantów do krajów pochodzenia, jeśli nie mają prawa do azylu.

Władze w Sydney wezwały do wyjaśnień ambasadora Izraela. To reakcja na odmowę wszczęcia śledztwa po ataku na pojazdy World Central Kitchen. Zginęło wówczas siedem osób, w tym Polak, Damian Soból – czytaj na Wyborcza.pl.

Były premier Włoch, lider Ruchu Pięciu Gwiazd Giuseppe Conte oświadczył: „Oto arcydzieło autorstwa Meloni: deportacje działają, ale przeciwko nam”.

Meloni oświadczyła na portalu X, że „nowy pakt oznacza pozytywną zmianę dla Włoch w zarządzaniu migrantami, tzw. Dublińczykami”.

„Nowe zasady znacznie lepiej chronią państwa pierwszego wjazdu w kwestii składania wniosków o azyl, a dzięki wzmocnieniu zasady bezpiecznego państwa trzeciego, którego wprowadzenie było postulowane przez Włochy, łatwiejsze będzie przeprowadzanie przyspieszonych procedur deportacyjnych” – oceniła szefowa włoskiego rządu.

Źródło: PAP

Udział