Abou Hamza, wzburzony mieszkaniec dzielnicy Dar es Salam w Konakry, gdzie do zawalenia doszło wczesnym rankiem w niedzielę i w wyniku czego zginęło 31 osób, powiedział, że miejscowa ludność próbowała alarmować władze Gwinei o zagrożeniu.
Osuwisko na wysypisku śmieci w Gwinei. Nie żyje 31 osób, mogą być kolejne ofiary
Zawalenie się składowiska odpadów na przedmieściach stolicy nastąpiło po intensywnych opadach deszczu, raniąc ponad 20 osób i niszcząc kilka domów.
Abdoul Soumah, młody mężczyzna, powiedział, że jego matka, bracia i siostra zginęli. Alhassane Camara, kolejny młody mieszkaniec dzielnicy, opowiedział o chwili, gdy osuwisko uderzyło w jego dom w środku nocy, natychmiast zabijając jego młodszego brata. „Spałem z braćmi. Za mną było słychać dziwne odgłosy. Potem zobaczyłem, jak coś się wali” – powiedział. Z jego braci „było dwóch małych: jeden zginął w środku, a drugiego udało się nam wyciągnąć” – dodał. Jego matka, babcia i siostry również zdołały uciec. „To Bóg nam pomógł” – mówi Camara.
W poniedziałek miejsce osuwiska zostało odgrodzone przez służby bezpieczeństwa, a teren stał się jeszcze bardziej błotnisty z powodu ulewnego deszczu. W niedzielę dziesiątki osób, w tym dzieci, tłoczyło się na szczycie hałd przy koparkach w poszukiwaniu ocalałych i zmarłych, podczas gdy zespoły ratownicze często przenosiły ludzi na noszach, eskortowane przez załamanych krewnych.
Dziesiątki opłakujących kobiet płakało z rozpaczy, pocieszając się nawzajem. „My, młodzi ludzie, zrobiliśmy wszystko, aby temu zapobiec. Organizowaliśmy spotkania i zapraszaliśmy urzędników, ale nie potraktowali sprawy poważnie” – powiedział Hamza, który działa jako lider młodzieżowej społeczności, na miejscu w rozmowie z AFP. „Państwo nie podjęło kroków, aby zamknąć to wysypisko” – dodał. „A przecież obiecano nam to już rok temu”.
Mieszkaniec Aboubacar Camara był w niedzielę wyczerpany, ale udało mu się uratować swoją rodzinę. „Około drugiej lub trzeciej w nocy usłyszeliśmy obsunięcie się, krzyki na zewnątrz, wszyscy krzyczeli” – powiedział. Gdy tylko wyszedł z żoną ze swojego domu, nastąpiło drugie osunięcie, które porwało kilku młodych mężczyzn z dzielnicy. Poszli ratować ofiary pierwszego osuwiska – relacjonował. „Wszyscy, którzy poszli tam pomóc, zostali tam pogrzebani” – powiedział.
Mąż mieszkanki Player Macire poszedł ratować ludzi po pierwszym zawaleniu „i wtedy nagle druga katastrofa pochłonęła ojca moich dzieci” – powiedziała. Cire Kallo powiedziała AFP: „Moje życie się dziś skończyło. Nie potrzebuję już życia”. Oznajmiła, że zginęło jej pięcioro dzieci oraz mąż.
Burmistrzyni gminy Gbessia, gdzie znajduje się Dar es Salam, poinformowała w poniedziałek, że jedna z jej córek oraz najmłodszy syn żyją i przebywają w pobliskim szpitalu.
Pomoc dla rodzin dotkniętych katastrofą w Gwinei
Ok. 358 osób dotkniętych osuwiskiem schroniło się w szkole w dzielnicy Dixinn Centre w mieście, poinformował w poniedziałek Lancei Toure, dyrektor generalny Krajowej Agencji ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i Zarządzania Katastrofami (ANGUCH). Oceniono, że 72 gospodarstwa domowe nadal są bezpośrednio zagrożone, a osoby mieszkające w niebezpiecznych miejscach otrzymały polecenie ewakuacji.
Zapewniono zakwaterowanie, żywność, odzież i opiekę medyczną – poinformowała agencja, podkreślając, że mobilna klinika zostanie uruchomiona, a wsparcie psychologiczne i socjalne zmobilizowane.
Premier Amadou Oury Bah odwiedził miejsce zdarzenia w niedzielę. Powiedział, że podjęto działania „w celu zapewnienia opieki medycznej rannym” oraz „pomocy dla osób dotkniętych tą tragedią”.
W ostatnich dniach rząd ogłosił przeprowadzenie ewakuacji mieszkańców i zabezpieczenie terenu wokół wysypiska z powodu ryzyka osuwisk. Pora deszczowa jest szczególnie długa i intensywna w tym regionie.
Cellou Dalein Diallo, czołowy gwinejski polityk opozycyjny, były premier przebywający obecnie na uchodźstwie, określił to zdarzenie jako „tragedię, która pogrąża nas w rozpaczy”.
W poście na Facebooku były wygnany prezydent Gwinei Alpha Conde napisał, że „godność i bezpieczeństwo (naszych) najbardziej wrażliwych obywateli” muszą być chronione. „Gwinea pogrążona jest dziś w żałobie” – dodał.













