– Potwierdzam to z całą stanowczością, został napisany list gratulacyjny z okazji Dnia Niepodległości. Zupełnie naturalne wydarzenie – mówił w środę w RMF FM Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP.
Jak dodał, „pan prezydent w tym liście de facto życzył zwycięstwa Ukrainie w wojnie z Rosją”. – Wskazywał też, że oczywiście jest szereg napięć, które chcielibyśmy, aby były coraz mniejsze. Ale najważniejsze jest to, że Polsce zależy oczywiście na dobrosąsiedzkich relacjach z Ukrainą. Tylko te dobrosąsiedzkie relacje muszą się opierać o pewne podstawowe fundamenty relacji – zaznaczył Marcin Przydacz.
Ustawa o Panteonie Narodowym. Spór wokół UPA
Według prezydenckiego ministra fundamentem relacji polsko-ukraińskich „jest między innymi prawda historyczna”. – Trzeba tutaj prowadzić dialog – zaznaczył.
Dodał jednocześnie, że jest krytykiem ukraińskiej ustawy o Panteonie Narodowym. – Uważam, że ona nie będzie polepszać stanu stosunków nie tylko z Polską, ale także z innymi państwami, tak naprawdę z całą Europą Zachodnią. Dziwię się stronie ukraińskiej, że brnie w ten temat, a jeszcze bardziej się dziwię brakowi stanowczości polskiego rządu w tej sprawie – mówił Marcin Przydacz.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał w ubiegłym tygodniu ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Ustawa przewiduje m.in., że będzie można uczcić w nim pamięć osób, które pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne w Rusi, Królestwie Rusi, Ukraińskim Państwie Kozackim (Wojsku Zaporoskim), Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim oraz Karpackiej Ukrainie.
Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Tymczasem to właśnie UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
W1991 roku Polska, uznając Ukrainę, wysłała wyraźny sygnał: nie jesteśmy waszymi wrogami, jesteśmy waszymi sojusznikami. To był cud geopolityczny – mówi w rozmowie z Wyborcza.pl historyk Jarosław Hrycak.
Dzień Niepodległości Ukrainy
Ukraina obchodziła w poniedziałek Dzień Niepodległości. 24 sierpnia 1991 roku Rada Najwyższa w Kijowie proklamowała niepodległość ówczesnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i utworzenie na jej bazie suwerennego państwa. Obywatele potwierdzili później tę decyzję w referendum.
W poniedziałek spotkała się też wspierająca Ukrainę koalicja chętnych. Obecny w Kijowie premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham ogłosił przekazanie Ukrainie technologii produkcji pocisków manewrujących Storm Shadow.
Prezydent Wołodymyr Zełenski w orędziu z okazji święta podkreślił, że jego kraj jest zjednoczony i gotowy do dalszej walki z Rosją. Po raz kolejny zaapelował do świata o jedność w obliczu rosyjskiego zagrożenia i pomoc dla Kijowa.
– Dajcie Ukrainie wszystko, co pozwoli zatrzymać tę wojnę; zatrzymać ją szybciej, niż Putin zdoła rozpocząć następną – podkreślił Zełenski. Wyraził radość z tego, że USA pozbywają się złudzeń i lęków względem Rosji i wezwał Europę, by była „zjednoczona, ambitna i odważna”. Zełenski zwrócił się także do Chin, mówiąc, że nie mogą dłużej milczeć wobec gróźb rosyjskich polityków dotyczących użycia broni jądrowej.
Komisja Europejska zatwierdziła w poniedziałek nowe zamówienia obronne dla Ukrainy o wartości 6,1 mld euro. Pieniądze pochodzą z unijnej pożyczki dla tego kraju na sumę 90 mld euro. Nowa transza zostanie przeznaczona m.in. na systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz pociski rakietowe.
Źródło: PAP
Klinika leczenia niepłodności organizuje w Warszawie konferencję na temat swoich usług. Wśród nich jest m.in. macierzyństwo zastępcze, czyli surogacja. – To promowanie handlu ludźmi – grzmią prawicowe media. Nastroje studzi szefowa polskiego stowarzyszenia Nasz Bocian – pisze Martyna Śmigiel na Wyborcza.pl.














