Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, w czwartek rano (27 sierpnia) Dobrzyński potwierdził, że funkcjonariusze CBA prowadzą działania na Dolnym Śląsku. Służby zatrzymały osoby związane z tzw. aferą powodziową. Dziennikarz TVN24 ustalił, że chodzi m.in. o byłą wiceprezeskę KARR Annę Konieczyńską i jej męża.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przypomniał na briefingu w Warszawie, że po powodzi w 2024 r. były przydzielane środki rządowe i unijne na pomoc powodzianom. – Agencje, mówię tutaj konkretnie o Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (…), zbierały informacje, kto został poszkodowany w powodzi, wpływały wnioski i na podstawie tych wniosków agencja przyznały pieniądze powodzianom – podkreślił Dobrzyński.
„Są cwaniaki, które kombinują, jak na powodzi zarobić”
Dobrzyński wskazał, że po pewnym czasie do CBA zaczęły dochodzić informacje, że niektóre z tych środków zostały przyznane niezgodnie z prawem. Podkreślił także, że CBA już koniec kwietnia wszczęto kontrole, kilka miesięcy przed doniesieniami w mediach o możliwych nieprawidłowościach. W ich ramach przeanalizowano 900 wniosków.
– Są cwaniaki, osoby, które kombinują, jak na powodzi zarobić, mimo że nie odniosły żadnej szkody. Te osoby podejrzewane są o przestępstwo – powiedzał Dobrzyński. Dodał, że agenci wytypowali 50 wniosków, które wzbudziły podejrzenia CBA i zawiadomili w tej sprawie prokuraturę. – Prokuratura europejska sprawdza to i uznaje, że dochodzi do uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa – wyjaśnił Dobrzyński.
Ponad 61 tys. zł – według wyliczeń tyle w sierpniu zarobił Radosław Piesiewicz na stanowisku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOI). 27 sierpnia zatrzymano go w związku z aferą Zondacrypto – pisze Tomasz Kilian na Wyborcza.pl
Dobrzyński: Chcę to podkreślić tym nieukom i tumanom, którzy biją pianę
– Niektórzy politycy PiS trąbią od rana, że CBA nic nie robi i śledztwo ruszyło, dopiero kiedy zajęła się tym tematem prokuratura europejska. Nie jest to prawda. Tym nieukom i tumanom, którzy biją pianę, chcę podkreślić, że jeśli środki są przydzielane z Unii Europejskiej, i jest podejrzenie nieprawidłowości, to zajmuje się tym prokuratura europejska – zaznaczył rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Podkreślił jednak, że informacje to prokuratura europejska otrzymała dzięki długiej i żmudnej pracy agentów CBA.
Dobrzyński poinformował także, że w ubiegłym tygodniu agenci CBA weszli do kilku instytucji, gdzie zabezpieczyli dokumenty, które trafiły do prokuratury, a ta wydała postanowienie o zatrzymaniach.- Wczoraj po południu agenci CBA zatrzymali kilka osób, które pozostają w dyspozycji prokuratury. Te osoby są dzisiaj od samego rana przesłuchiwane – przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Dobrzyński zapowiada kolejne zatrzymania
Dodał, że obecnie prokuratura kończy przesłuchanie trzeciej osoby, trzy kolejne zostaną jeszcze przesłuchane. Zapowiedział, że więcej szczegółów zostanie podane po zakończeniu czynności. – Niektóre osoby zostały zatrzymane w miejscu zamieszkania, a część w innych miejscach – powiedział Dobrzyński i podkreślił, że obecnie nie może udzielić więcej informacji o śledztwie.
– Złodzieje i oszuści nie mają tutaj miejsca i dlatego prędzej czy później wszyscy zostaną zatrzymani. To są pierwsze zatrzymania w tej sprawie, ale jak widzę charakter tego postępowania i tego śledztwa, z pewnością nie ostatnie – zaznaczył.
Zarzuty dla trzech kierowników budowy, kobiety, ktora wydawała im polecenia oraz kolejnej, która stała za fikcyjnymi umowami cesji mieszkań – Prokuratura Okręgowa w Łodzi przekazała nowe informacje dotyczące afery HREIT – pisze Justyna Sobolak na Wyborcza.pl
Afera powodziowa. Nieprawidłowości w działaniu KARR
Przypomnijmy, że na początku sierpnia Wirtualna Polska opisała nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR). Według ustaleń portalu 4,5 mln zł pomocy powodziowej miało trafić do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze miały otrzymać podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.
Portal opisywał, że w miejscowości Dziwiszów w gminie Jeżów Sudecki wsparcie miały otrzymać trzy lokalne podmioty. Według serwisu firma męża wiceprezeski KARR otrzymała maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego w wysokości 200 tys. zł. Protokół z oględzin, sporządzony dziesięć miesięcy po powodzi, wykazał pęknięte płytki na tarasie, wymyte fugi oraz rysy w tynku na balustradzie balkonu na pierwszym piętrze, przy czym gmina przyznała na piśmie, że nie miała niezależnego dowodu na powstanie tych szkód w wyniku powodzi.
Z kolei spółka sąsiadów działaczki KO miała otrzymać 3,2 mln zł pomocy. Szkoda miała powstać w sali zabaw dla dzieci, która zdaniem portalu nigdy nie przyjęła ani jednego dziecka i nie ma śladu, by kiedykolwiek została otwarta. W tym samym budynku działał sklep „Społem”, jednak spółdzielnia nie dostała ani złotówki wsparcia. Trzecia dotacja, w wysokości 1,12 mln zł, miała trafić do spółki właściciela lokalnej telewizji i wieloletniego kontrahenta samorządów – w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego potwierdził brak wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.
Władze KARR odwołane
Dziennikarze WP zweryfikowali skontrolowane adresy w czterech niezależnych od siebie źródłach: Państwowej Straży Pożarnej, Wodach Polskich, systemie satelitarnym unijnej służby Copernicus EMS oraz w danych firmy ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Żadne ze źródeł nie odnotowało obecności wody powodziowej pod wskazanymi lokalizacjami. Pytany o ewentualny konflikt interesów prezes KARR – spółki, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego – skomentował sprawę słowami: „To jest pana opinia”.
Konsekwencją ujawnienia afery było odwołanie najpierw wiceprezeski KARR – Anny Konieczyńskiej, a później prezesa Huberta Papaja i całej rady nadzorczej spółki. W jej miejsce powołano nowych członków. Sprawa odbiła się też politycznych echem w kraju i regionie, zaś część radnych wojewódzkich zapowiedziała, że będzie domagać się odwołania z funkcji marszałka województwa Pawła Gancarza (PSL). Samorząd województwa ma 99,99 proc. udziałów w KARR.
Źródło: PAP









![Radosław Piesiewicz zatrzymany. „Dość tego dziadostwa!”, „Koniec balu” [KOMENTARZE] Radosław Piesiewicz zatrzymany. „Dość tego dziadostwa!”, „Koniec balu” [KOMENTARZE]](https://bi.im-g.pl/im/39/76/1f/z32990521IER,Komentarze-po-zatrzymaniu-Radoslawa-Piesiewicza.jpg)


