Ma najwyższą temperaturę topnienia spośród metali, a jego wyjątkową zaletą jest to, że wysoka temperatura topnienia zapewnia mu dobrą wytrzymałość w wysokich temperaturach i odporność na korozję materiału.
Jest niezastąpiony do produkcji rdzeni pocisków zdolnych przebijać gruby pancerz czołgów, a dodany do stali zwiększa jej odporność na wysokie temperatury oraz ścieranie, co wykorzystuje się w lufach broni i przy produkcji amunicji kasetowej oraz elementów rakiet.
Określenie „metal wojny” mocno zakorzeniło się podczas II wojny światowej, kiedy wolfram był strategicznym surowcem niezbędnym dla przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. Czy coś się zmieniło od tej pory? Nic.
Mesko wykorzystuje wolfram od dawna. Światowy hit
Każdy z nas jeszcze do niedawna miał często wolfram w rękach. Żarnik w postaci cienkiej spirali w starym typie żarówek był wykonany z wolframu.
Na tym przykładzie najlepiej widać, że wolfram wytrzymuje ekstremalnie wysokie temperatury (ponad 3000 stopni Celsjusza), co pozwala mu się rozgrzać się do białości i emitować światło bez topienia. Ma jeszcze to do siebie, że nie niszczy się szybko pod wpływem ciągłego nagrzewania i stygnięcia.
Rodzimy przemysł zbrojeniowy (np. zakład Mesko) już dawno opanował technologię produkcji prętów wolframowych przeznaczonych do nowoczesnej amunicji czołgowej. Wolfram jest niemal tak gęsty jak złoto, co daje pociskom ogromną energię kinetyczną w locie i przy uderzeniu. To powód, dla którego amunicja wolframowa z Polski od wielu lat podbija świat.
Dopóki jest źródło wolframu, zakłady zbrojeniowe nie muszą się obawiać o przyszłość. A jest?
Chiny zdominowały produkcję koncentratu wolframu. Jak sobie radzi Polska?
Jak informuje „Ekonomicky denik” ceny wolframu gwałtownie wzrosły pięciokrotnie w ciągu dwóch lat, a nawet opuszczone kopalnie są reaktywowane po trzydziestu latach od zamknięcia – jak kopalnia Dolphin w Tasmanii.
Parawolframian amonu, czyli standardowa forma tego metalu dostępna w obrocie handlowym, kosztował w 2024 roku mniej niż 400 dolarów za tonę. W pierwszym kwartale 2026 roku jego średnia cena wynosiła już ponad 2200 dolarów. Co to oznacza? Że na całym świecie rośnie prawdopodobieństwo konfliktu zbrojnego.
Około 80 proc. światowej produkcji koncentratu wolframu jest w rękach Chińczyków. Korea Północna i Rosja odpowiadają za kolejne pięć procent. Reszta świata konkuruje o około 15 proc. rocznej produkcji, co daje łącznie 85 tys. ton.
Polska szczęśliwie ma złoże rud molibdenowo-wolframowo-miedziowych w Myszkowie na Śląsku. Jego zasoby wynoszą około 551 milionów ton rudy. To przy okazji jedno z największych tego typu złóż w Europie. Szacuje się, że zawiera ono około 238–270 tysięcy ton wolframu.














