Rozwój Plus przygotował projekt uchwały ws. powołania sejmowej komisji śledczej dotyczącej Zondacrypto. Mateusz Morawiecki zachęcił przedstawicieli pozostałych klubów parlamentarnych do poparcia jego propozycji. – To będzie test dla liderów polskiej klasy politycznej – powiedział w poniedziałek 31 sierpnia na antenie RMF FM.
Mateusz Morawiecki: Dlaczego służby rządu Tuska nic nie zrobiły?
Morawiecki nawiązał do zapowiedzi Donalda Tuska, który deklarował, że sprawa Zondacrypto zostanie szczegółowo wyjaśniona. – Rzadko się zgadzam z obecnym premierem Donaldem Tuskiem, ale uważam, że aferę Zondacrypto trzeba wyjaśnić do spodu – podkreślił.
– To niebywały skandal, że co najmniej od późnego lata zeszłego roku służby wiedziały o oszukańczym mechanizmie Zondacrypto i nie ostrzegły obywateli. To ja, nie wiedząc o tym, ale widząc, co się święci, w różnych wywiadach przestrzegałem Polaków przed Zondacrypto – dodał.
– Podstawowe pytanie, które tutaj powinniśmy zadawać, jest następujące: dlaczego służby specjalne obecnego rządu premiera Tuska, wiedząc o tej aferze, nic nie zrobiły, żeby przestrzec ludzi? Albo jeszcze może trudniejsze pytanie, które należy zadać i musi to paść na tej antenie: czy był może ktoś, kto powstrzymywał służby specjalne przed tym, żeby ostrzegały obywateli przed ryzykami związanymi z tą aferą? – powiedział Morawiecki.
W PiS nasi rozmówcy nie mają wątpliwości i nieoficjalnie przyznają, że to Jacek Sasin był promotorem kariery Radosława Piesiewicza. Ale afera Zondacrypto spowodowała, że teraz politycy PiS już stanowczo odcinają się od prezesa PKOl – przekonują, że nie należy do partii, a współpraca z nim to zamierzchła przeszłość – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl.
Donald Tusk o aferze Zondacrypto: Ten brudny biznes był powiązany z PiS
Śledztwo ws. Zondacrypto wszczęła w kwietniu Prokuratura Regionalna w Katowicach. Prowadzi je pod kątem podejrzenia oszustwa na szkodę klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto i prania brudnych pieniędzy. Donald Tusk powiedział w piątek przed posiedzeniem rządu, że sprawa Zondacrypto „nabiera kształtów, które naprawdę budzą w jakimś sensie grozę”, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl.
– Dzisiaj nie ma wątpliwości, że ten ponury biznes, ten brudny biznes, był bardzo mocno powiązany z całym środowiskiem PiS. Ślady finansowania, dziwne przepływy pieniędzy pomiędzy tym biznesem a pisowskimi mediami i czołowymi politykami PiS. To wszystko staje się coraz wyraźniejsze i coraz bardziej ponure – stwierdził premier.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku i Prokuratura Krajowa w Katowicach jednocześnie przyglądają się działalności prezesa PKOL Radosława Piesiewicza. Śledczy sprawdzają, czy organizacje sportowe zapłaciły mu miliony za niewykonane usługi – pisze Krzysztof Katka na Wyborcza.pl.













