Problem polega na tym, że prawo oświatowe jest pisane właściwie do ostatniej chwili.

Z praktyki dyrektorów wynika, że dzieci po prostu nie chcą jeść zdrowego jedzenia, jeśli drastycznie różni się ono od tego, co jedzą w domach.

  • Nietypowe ogłoszenie o pracę hitem chińskiego internetu. Setki chętnych
  • Rodzice chcą dla swoich dzieci szkoły, której nie da się stworzyć. „Zbyt wygórowane oczekiwania”
Udział