Cytowany przez niemiecką agencję dpa Herbert Reul powiedział, że nieznani sprawcy przerzucili kable na przewody linii wysokiego napięcia, co wywołało zwarcie. Minister podkreślił, że nie była to usterka, lecz działanie celowe. – Kto się do tego zabiera, atakuje nasz kraj – oświadczył szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii. – Sprawdzamy dwa kierunki: sabotaż sterowany przez obce państwo i lewicowy ekstremizm – dodał.
Służby prowadzą śledztwo w sprawie sabotażu skierowanego przeciw porządkowi konstytucyjnemu.
Niemiecka policja bada trop obcego państwa oraz lewicowego ekstremizmu
Sprawdzane jest również, czy istnieje związek z próbą sabotażu sieci energetycznej w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde w Brandenburgii. Nieznani sprawcy pozostawili tam prawdopodobnie samodzielnie przygotowane ładunki wybuchowe przypominające rakiety. Jeden z nich eksplodował. Sprawcy próbowali wprowadzić za pomocą tych ładunków materiał przewodzący do linii najwyższych napięć, aby zdestabilizować sieć elektroenergetyczną i dostawy energii.
Próba sabotażu sieci energetycznej w Bergheim
W środę (2 września) służby w Niemczech odnotowały próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim. Do zdarzenia doszło zaledwie dzień po eksplozji w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, niedaleko granicy z Polską.
Jak podała agencja dpa, policja została wezwana do stacji elektroenergetycznej w Bergheim we wtorek wieczorem z powodu usterki technicznej. W wyniku zwarcia doszło do awarii kilku linii. W środę rano podano jednak, że był to „umyślny czyn, przestępstwo”. Teren wokół obiektu odgrodzono na dużym obszarze, a nad miejscem zdarzenia krążył policyjny śmigłowiec. Miejscowy operator sieci, Amprion, poinformował, że zdarzenie miało wpływ na pracę linii zasilających elektrowni i doprowadził do awarii urządzeń w firmie RWE Power. Dodał, że stabilność sieci oraz dostawy prądu nie zostały zakłócone.
W następstwie awarii pięć bloków elektrowni na węgiel brunatny należących do RWE w Bergheim i Grevenbroich zostało odłączonych od sieci. Cytowany przez dpa rzecznik RWE Power Matthias Beigel powiedział, że pierwszy z pięciu bloków wrócił do sieci już w środę rano, a dwa kolejne mają zostać uruchomione w ciągu dnia.
W ostatnich miesiącach w Niemczech doszło do ataków na infrastrukturę energetyczną. W styczniu lewicowi ekstremiści podpalili linie wysokiego napięcia w pobliżu elektrowni na południowym zachodzie Berlina. W wyniku ataku przez kilka dni prądu nie miało tysiące gospodarstw domowych w tym mieście.
Źródło: Iwona Weidmann (PAP)













