-
Siły irańskie przeprowadziły ataki rakietowe na amerykańskie bazy w Kuwejcie, Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich w odpowiedzi na wcześniejsze działania wojsk USA.
-
Wojska powietrzne kilku krajów regionu, w tym Bahrajnu i irackiego Kurdystanu, zostały postawione w stan gotowości, a dwa tankowce zostały trafione.
-
Rzecznik irańskiego wojska Ebrahim Zolfaghari wyśmiał amerykańskie działania, odnosząc się do komunikatów Donalda Trumpa oraz wpisów na platformach społecznościowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Armia Kuwejtu poinformowała w czwartek nad ranem, że przechwytuje wrogie pociski i drony wystrzelone z Iranu. Później irańska telewizja potwierdziła, że Teheran atakuje amerykańskie bazy. „To odpowiedź na zbrodnie Ameryki przeciwko narodowi irańskiemu” – wyjaśniono.
Kilka godzin później agencja Reutera podała, że prezydent USA Donald Trump i prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohamed bin Zayed Al Nahyan rozmawiali na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. Omawiali m.in. współpracę obu państw.
Kuwejt pod ostrzałem Iranu. Bliski Wschód znów w ogniu wojny
Iran postanowił zaatakować mimo gróźb Donalda Trumpa dotyczących eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie. Prezydent Stanów Zjednoczonych mówił, że jego wojsko jest gotowe uderzyć „w każdej chwili”.
Teheran zemścił się za niedzielny atak na wyrzutnie rakietowe, w którym zginąć miało co najmniej 19 osób. Waszyngton tłumaczył, że rozbrajał jednostki przygotowujące się do umieszczenia min morskich w cieśninie Ormuz.
Irańskie pociski nadleciały w czwartek nie tylko nad Kuwejt, ale także w rejony Jordanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Agencja AFP informuje, że obronę powietrzną uruchomiono ponadto w Bahrajnie i autonomicznym irackim regionie Kurdystanu. Trafione miały zostać również dwa tankowce.
Iran zadrwił z Trumpa. „Możesz użyć Photoshopa”
Waszyngton zapowiadał, że takie działania Iranu, nawet odwetowe, będą groziły „uduszeniem” irańskiej gospodarki przez USA. Trump zagroził w środę nałożeniem rozszerzonych amerykańskich ceł na partnerów Teheranu.
We wpisie na platformie Truth Social Trump sugerował ponadto zmianę nazwy cieśniny Ormuz na cieśninę Trumpa. Później jednak stwierdził, że nie pisał poważnie.
Rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaghari zadrwił z publikacji amerykańskiego prezydenta. Na platformie X przekazał, że mimo jego wysiłków irańskie wojsko w środę rozłożyło miny na szlakach Zatoki Perskiej.
„Jedyną rzeczą, jaką CENTCOM (dowództwo USA – red.) mogło zrobić w odpowiedzi, było przemianowanie cieśniny za pomocą Photoshopa. Żaden problem! Możesz też po prostu użyć Photoshopa, żeby przepuścić tankowce z ropą!” – napisał Zolfaghari.
Źródła: AFP, Reuters
-
Iran odpowiada na uderzenia USA. Rozpoczęli ataki odwetowe
-
Nowa fala ataków USA, słychać eksplozje. „Odpowiedź na niedawne próby”













