Przypomnijmy, w czwartek 3 września w rozmowie z mediami rzecznik MSZ Maciej Wiewiór poinformował o pilnym wezwaniu do siedziby resortu przedstawiciela Rosji w Polsce. Spotkanie zorganizowano w związku z ostatnimi agresywnymi działaniami Moskwy na terenie Niemiec. We wtorek władze tego kraju poinformowały, że za incydentem w Lipsku stoi Rosja.

Pilne spotkanie w MSZ z ambasadorem Rosji


Po zakończonym spotkaniu Maciej Wiewiór przekazał w serwisie X, czego dotyczyła rozmowa z przedstawicielem Rosji. „Polska w geście solidarności z naszym sojusznikiem przekazała kategoryczny protest wobec rosyjskiego terroryzmu państwowego i eskalacji operacji hybrydowych – zarówno w naszym kraju, jak i w innych suwerennych państwach, w tym w Niemczech” – poinformowano.


„Przedstawiciel Federacji Rosyjskiej usłyszał też stanowczy sprzeciw wobec powtarzających się prowokacji w pobliżu naszych granic powietrznych. Rosyjskie samoloty wojskowe naruszają standardy bezpieczeństwa, operując bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych i zagrażając lotnictwu cywilnemu” – dodano.


Rzecznik podkreślił też, że „w obliczu wrogich działań Federacji Rosyjskiej sojusznicy stoją razem”.


Wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że przedstawiciel Rosji „może się spodziewać w Warszawie tego samego, co w innych stolicach, które wezwały ambasadorów tam rezydujących po to, żeby wyrazić solidarność z Republiką Federalną Niemiec w związku z serią ataków terrorystycznych autorstwa agent państwa rosyjskiego”.

Ambasador Rosji odpowiedział na zarzuty: „bezpodstawne, absurdalne i sprzeczne”


Po zakończeniu spotkania w siedzibie MSZ Gieorgij Michno nie chciał rozmawiać z mediami. Przed wejściem do samochodu udzielił jedynie krótkiego komentarza i odparł zarzuty dotyczące ataków.


– Nie przedstawiono nam żadnych dowodów. Strona rosyjska stanowczo odrzuca całkowicie bezpodstawne, absurdalne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem oskarżenie – powiedział Michno.

Udział