„Sytuacja, w której znalazł się dzisiaj gen. Piotr Pytel, jest niedopuszczalna. Gdy tylko dowiedziałem się o tym zdarzeniu, podjąłem działania, w wyniku których gen. Pytel może swobodnie korzystać z prawa do przemieszczania się” – napisał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek w sobotę (5 września) na X.
Waldemar Żurek: Widzimy, jak kadry Zbigniewa Ziobry traktują sprawiedliwość
„Ta sprawa pokazuje jednak dobitnie, jak działał wymiar sprawiedliwości w czasach Zbigniewa Ziobry i jego ludzi. Decyzję z dnia 22 lutego 2018 r. o uchyleniu zakazu opuszczania kraju przez Piotra Pytla wydała neosędzia Beata Adamczyk-Łabuda – bliska współpracowniczka Piotra Schaba, między innymi delegowana przez niego do pracy w biurze głównego rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępców P. Radzika i M. Lasoty” – czytamy we wpisie ministra.
Zdaniem Żurka Adamczyk-Łabuda „nie przekazując Straży Granicznej natychmiast wykonalnego postanowienia, nienależycie sprawowała nadzór nad jego wykonaniem”. „Co więcej, uniemożliwiła prokuraturze podjęcie ewentualnych natychmiastowych czynności, doręczając jej postanowienie po 1 roku i 8 miesiącach od jego wydania. Po raz kolejny widzimy, jak kadry Ziobry traktują sprawiedliwość i obywateli, a także jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Ale czasy bezkarności dla pisowskich nominatów dobiegły końca” – podkreślił Żurek. Minister podziękował też Straży Granicznej za sprawne działanie.
Straż Graniczna nie zezwoliła Piotrowi Pytlowi na przekroczenie granicy
Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się w sobotę rano do kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach przed planowanym wylotem do Turcji. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemach wpis dotyczący zakazu opuszczania kraju przez generała. Straż nie zezwoliła Pytlowi na przekroczenie granicy, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl.
Rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej por. Szymon Mościcki poinformował, że wpis pochodził z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Według SG wpis o zakazie nie został anulowany. Pytel po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej i udał się do ogólnodostępnej części terminala. – W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany – podkreślił rzecznik Straży Granicznej w rozmowie z PAP.
Rzecznik prokuratury o błędzie sądu
Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w sobotę PAP, że sytuacja jest „oczywistym błędem sądu”. Wyjaśnił, że 22 lutego 2018 r. warszawski sąd rejonowy uwzględnił zażalenie obrońcy podejrzanego na stosowanie środków zapobiegawczych i uchylił środek zapobiegawczy, m.in. w postaci zakazu opuszczania kraju. – Jednakże nie poinformował o tym fakcie Komendy Głównej Straży Granicznej i de facto od 2018 roku ten środek nie powinien widnieć w systemie Straży Granicznej – podkreślił.
Skiba dodał, że formalnie materiały dotyczące uchylenia stosowania środków zapobiegawczych wpłynęły do prokuratury po roku. – Prokuratura miała mieć prawo i podstawy do twierdzenia, że sąd formalnie dopełnił wszelkich formalności, by odnotować w odpowiednich systemach regulujących wjazd i wyjazd do kraju przez osoby poszukiwane bądź wobec których jest stosowany środek zapobiegawczy. To jednak nie zostało przez sąd dopełnione – zaznaczył.
Źródło: PAP












