Roman Ż. w niedzielę rano został doprowadzony do siedziby prokuratury w Katowicach. W poniedziałek głos zabrał jego pełnomocnik mec. Błażej Gazda. Jak mówił jego klient usłyszał zarzuty, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia.
– Jego wiedza sprowadza się tylko do zarządzania spółką BitBay do czasu tego, jak przynajmniej ta nazwa funkcjonowała w obrocie. Później jego wiedza jest żadna i w tym zakresie złożył wyjaśnienia – mówił adwokat.
Więcej informacji wkrótce.












