Najlepsza polska zawodniczka w zawodowym tenisie zaliczyła prawdziwą huśtawkę nastrojów w Nowym Jorku. Zaczęło się od przegranego seta, który… nie miał prawa trafić na konto Qinwen Zheng. A jednak drugi raz z rzędu Chinka potrafiła odwrócić losy partii w momencie, w którym przegrywała już 0:5.


Co więcej, z 0:5 zrobiło się po kolejnych siedmiu gemach(!) ostateczne 7:5 i 1:0 w meczu dla Zheng.

US Open 2026: Iga Świątek zabrała głos po koszmarze z Qinwen Zheng


W drugim secie Polka spróbowała jednak poderwać się do walki, niezależnie od scenariusza, który miał miejsce na korcie centralnym w Nowym Jorku. Efekt? Świątek była w stanie obronić się przed szansami na przełamanie dla Chinki, a następnie przeprowadzić ofensywę na rywalkę. Niestety, z perspektywy grającej z numerem 8 w turnieju, Zheng nie dała się złamać i ostatecznie najpierw wyrównała na 3:3, a następnie… zdobyła trzy kolejne gemy.


Tuż po meczu Polka, schodząc do szatni, po prostu się rozpłakała. Zheng jest rywalką, z którą Świątek nie ma dobrych wspomnień. Porażka w półfinale turnieju olimpijskiego w Paryżu (2024), kiedy to Chinka wyszła z opresji przy stanie 0:4, to scenariusz bardzo podobny do wydarzeń nowojorskich. Choć nie ten sam.


Na pomeczowej konferencji Polka została zapytana o to, co wydarzyło się od stanu 5:0 do 5:7. Świątek zachowała spokój i przyznała, że takie scenariusze, choć są nietypowe, to jednak w tenisie się zdarzają. A ona sama starała się wrócić do tego spotkania, rozpoczynając wszystko od początku w drugiej odsłonie.

– To tylko jeden mecz. Spróbuję grać tak samo, jak zawsze. O czym dokładnie mówisz? Myślisz, że to coś szalonego? Można przegrać seta z dowolnego wyniku, więc nie ma w tym nic specjalnego. To po prostu się stało i tyle – odpowiedziała pytającemu dziennikarzowi polska tenisistka.


W sezonie 2026 najlepszym wynikiem Świątek w turniejach wielkoszlemowych pozostał zatem ćwierćfinał, który na początku roku Polka osiągnęła w Australian Open. Roland Garros tenisistka zakończyła na IV rundzie, Wimbledon na III rundzie, a wynik z Paryża zawodniczka powtórzyła w Nowym Jorku.

Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie


Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 26. mistrzowskich tytułów na kortach niemal całego świata.


Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).


Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024), Cincinnati (2025) i to najnowsze – w Toronto (2026).


Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).


Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).


Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).

Udział