-
Andrij Sybiha skomentował zmasowany atak Rosji na Kijów, podkreślając, że działania te to akt bezsensownego terroru, który nie przybliża Rosji do zwycięstwa.
-
Szef ukraińskiego MSZ wezwał sojuszników do zamknięcia „rosyjskich domów” w Europie i dostarczania Ukrainie systemów przechwytujących oraz amunicji.
-
W nocy z poniedziałku na wtorek rosyjskie lotnictwo przeprowadziło dwie serie ataków balistycznych na Kijów, powodując eksplozje i pożary w różnych dzielnicach miasta.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha opublikował w sieci wpis, w którym odniósł się do nocnych ataków Rosji na Kijów.
„W chwili, gdy pokojowi wysłannicy prezydenta USA opuścili Moskwę, Putin przeprowadził kolejny masywny, przerażający atak na Kijów, uszkadzając obszary mieszkalne i zabijając co najmniej dwie osoby” – napisał.
Atak na Kijów. Sybiha wezwał do zamknięcia „rosyjskich domów” w Europie
Polityk ocenił następnie, że rakiety balistyczne rosyjskiego prezydenta „przemawiają głośniej niż jego słowa o dyplomacji”. Jak podkreślił szef ukraińskiego MSZ, „kolejne ataki na budynki mieszkalne nie przybliżają go do zwycięstwa w tej wojnie – to nic innego jak bezsensowny terror”.
„To dowodzi, że żadne decyzje naszych sojuszników nie mogą być odkładane na później. Każda zwłoka kosztuje ludzkie życie” – wskazał.
Andrij Sybiha nawiązał następnie do kwestii dozbrajania Kijowa. Zaznaczył, że „każdy system przechwytujący dostarczony Ukrainie teraz to uratowane życie„. „Pociski znajdujące się w zapasach, w tym te zbliżające się do końca okresu przydatności, powinny służyć ochronie ukraińskiej przestrzeni powietrznej” – ocenił.
Szef ukraińskiej dyplomacji zaapelował również do sojuszników, aby ci „poszli w ślady Niemiec i zamknęli wszystkie 'rosyjskie domy’ (państwowe placówki kulturalne – red.) w Europie”. „Nie można pozwolić, by rosyjskie sieci wpływów nadal działały, podczas gdy Rosja odmawia zakończenia swojej wojny agresji” – zaznaczył.
„Wzywamy naszych sojuszników do podjęcia działań i zwiększenia presji na agresora. Presja na Moskwę sprzyja dyplomacji – nie utrudnia jej. Silniejsza presja przybliża pokój” – zakończył.
Wojna w Ukrainie. Rosja uderzyła w Kijów, wykorzystała rakiety balistyczne
Przypomnijmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do zmasowanego rosyjskiego ataku na Kijów. Jak podawała agencja Ukrinform, lotnictwo Kremla przeprowadziło dwie serie uderzeń. Z przekazanych informacji wynikało, że agresor mógł wykorzystać między innymi rakiety balistyczne.
W związku z uderzeniem w kilku dzielnicach miasta doszło do eksplozji. Zniszczeniu uległo kilka bloków mieszkalnych, magazyn, garaże oraz placówka edukacyjna. Państwowa Służba Ratunkowa Ukrainy przekazała, że pożary odnotowano łącznie w pięciu rejonach Kijowa.
Rosja wznowiła swoje ataki na stolicę Ukrainy po wygaśnięciu czasowego zawieszenia broni. Dodajmy, że decyzja rosyjskiego prezydenta Władimira Putina o ograniczeniu działań zbrojnych wynikała z wizyty amerykańskiej delegacji, w tym wysłanników Donalda Trumpa, w Moskwie i Kijowie.
Do wcześniejszych uderzeń na stolicę Ukrainy doszło 1 i 4 września. Łącznie w związku z tymi atakami życie straciło osiem osób, w tym troje dzieci. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiadał wówczas stanowczy odwet na działania Kremla.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!













