Nowy prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Liwiusz Laska zdradził w wywiadzie dla Interii, że otrzyma “dość niską” emeryturę. – Będzie to na dziś niecałe 4200 zł brutto, bo przez 18 lat byłem na działalności gospodarczej. Osiągałem wysokie dochody, ale płaciłem niską składkę. Kto był na umowie o pracę i zarabiał więcej niż średnia krajowa, będzie miał wyższą emeryturę niż ja, chociaż zarabiałem wielokrotnie więcej. Ale to była moja decyzja – powiedział szef ZUS.
Laska przyznaje, że dziś „trochę żałuje”, że nie płacił wyższej składki. – Jakbym wiele lat temu był taki mądry, jak dzisiaj, to pewnie bym podjął inną decyzję – mówi rozmówca portalu.
Prezes ZUS zdradza, że korzysta z dodatkowych form oszczędzania. W jego ocenie najlepszą opcją jest dołączenie do Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK).
Prezes ZUS zachęca do dłuższej pracy
50-letni Laska osiągnie wiek emerytalny za 15 lat, gdyż wiek emerytalny dla mężczyzn to 65 lat. Kobiety mogą kończyć aktywność zawodową pięć lat wcześniej. Szef ZUS radzi, aby się z tym nie spieszyć, bo najlepszy sposób na wyższą emeryturę, to dłuższa praca. – Zakładając, że ktoś rozpoczął pracę w wieku 25 lat, kobieta lub mężczyzna przez całe życie odprowadzali składki, to dla nich każdy rok dłuższej pracy bez przechodzenia na emeryturę to dodatkowe 14 proc. więcej. Rocznie!– tłumaczy Laska.
Prezes ZUS zwraca uwagę, że na taki krok decyduje się coraz więcej kobiet. – Kobiety w naturalny sposób pozostają dłużej na rynku pracy. Średnio dzisiaj to jest 60,9 lat, czyli statystyczna Polka przechodzi na emeryturę blisko rok po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego –podkreśla Laska.
Rozmówca Interii wskazuje, że z roku na rok rośnie grono pracujących emerytów. Jeszcze dziesięć lat temu było to 570 tys. osób, a pod koniec 2025 roku – ok. 880 tys., czyli ponad 300 tys. osób więcej.













