Jak wynika z najnowszego, wrześniowego badania CBOS, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższym czasie, pewne zwycięstwo odniosłaby Koalicja Obywatelska.
O krok od mijanki PiS-u i Konfederacji
Głosowanie na tę formację zadeklarowało 26,1 proc. badanych (wzrost o 0,3 pkt proc. względem sierpnia). Pracownia zauważa, że to już drugi miesiąc stabilizacji notowań KO po wcześniejszych, trwających od maja do lipca, tendencjach spadkowych. Chęć udziału w samych wyborach wyraziło 73,9 proc. respondentów.
Prawdziwe trzęsienie ziemi ma miejsce tuż za plecami lidera. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało poparcie na poziomie 15 proc. (spadek o 1,5 pkt proc.), co jest najsłabszym wynikiem partii Jarosława Kaczyńskiego od wyborów parlamentarnych w 2023 roku. Po piętach depcze mu Konfederacja, która zdobywając 14,8 proc. głosów, zyskała aż 1,8 pkt proc. w stosunku do ubiegłego miesiąca.
Bezpieczne pozycje w przyszłym Sejmie zapewniłyby sobie jeszcze trzy ugrupowania. Na Konfederację Korony Polskiej chce zagłosować 7,8 proc. ankietowanych (spadek o 0,4 pkt proc.). Wyraźne zyski odnotowały natomiast obie formacje lewicowe: partia Razem może liczyć na 6,1 proc. poparcia (wzrost o 1,7 pkt proc.), a Nowa Lewica na 5,9 proc. (wzrost o 2,1 pkt proc.). A co za tym idzie – zarówno jednej, jak i drugiej lewicowej partii udałoby się przekroczyć pięcioprocentowy próg wyborczy.
Pod progiem Morawiecki i zgliszcza Trzeciej Drogi
Poza parlamentem znalazłby się Rozwój Plus, czyli na razie stowarzyszenie, a od 15 października ugrupowanie byłego premiera Mateusza Morawieckiego, które popiera zaledwie 3,7 proc. wyborców. Wcześniejsze sondaże dawały temu stowarzyszeniu miejsce w parlamencie.
Po Trzeciej Drodze, która pomogła odsunąć PiS od władzy, a później zasiadła w ławach rządowych, zostały zgliszcza. Według CBOS-u w ławach poselskich zabrakłoby miejsca dla PSL (2,5 proc.), drastycznie tracącej poparcie Polski 2050 (0,8 proc., spadek aż o 2,6 pkt proc.) oraz Unii Centrum, czyli partii rozłamowców z Polski 2050 na czele z Pauliną Hennig-Kloską (0,1 proc.).
Wciąż dużą grupę, bo aż 14,3 proc. wyborców, stanowią osoby niezdecydowane (spadek o 1,6 pkt proc.), a 2,2 proc. ankietowanych odmawia ujawnienia swoich preferencji. Sondaż zrealizowano na próbie 1001 dorosłych Polaków w dniach 7-9 września, czyli już po wybuchu afery Zondacrypto.













