Kilka miesięcy temu moja mama odebrała telefon. Mój mocno zdenerwowany głos w słuchawce informował, że spowodowałem wypadek drogowy. Pilnie potrzebuję w związku z tym pieniędzy – ok. 30 tys. złotych na leczenie ofiary czy też na łapówkę dla policjanta; w zdenerwowaniu nie zapamiętała tego detalu. Osiemdziesięciolatkę z problemami sercowymi taka rozmowa mogła zabić.
Mama wie w miarę dużo o rodzajach oszustw telefonicznych i zna historie przypadków, które nagłaśniane są w mediach ku przestrodze. Jest jednak rzecz kluczowa, która odróżnia tę sytuację od innych, na które mogła być przygotowana. Był nim mój głos, podrobiony, jak się zarzeka, idealnie.
Łatwo w to uwierzyć. Pracuję w dziennikarstwie od 20 lat i próbki mojego tonu, barwy i intonacji łatwo znaleźć w internecie. Wystarczy nakarmić nimi jakiś syntezator, zapewne w miarę niedrogi i łatwy do darmowego znalezienia choćby w tak zwanym darkwebie, czyli zakazanych rewirach sieci. Podobne syntezatory stworzą też, w miarę potrzeby, obraz albo wideo – wszystko dzięki postępom modeli matematycznych, które określamy dziś wspólną etykietką sztucznej inteligencji, czyli AI. W przeciwieństwie do zwykłych fałszywek, czyli z angielskiego fejków, te nazywamy głębokimi – deepfake – przez skojarzenie z pojęciem deep learning, głębokiego uczenia maszynowego.
Ile takich fejków jest? To już dziś chyba głupie pytanie. Według niektórych szacunków już między połową a trzema czwartymi całego ruchu w internecie to aktywność bytów nieludzkich, które przeważnie nazywamy botami. (Samo słowo robot wprowadził w 1923 roku Karel Čapek zainspirowany przez brata Josefa, który utworzył je od czeskiego robota – pańszczyzna).
Twórca Chata GPT Sam Altman czasem sugeruje, że jesteśmy blisko świata, w którym narzędzia AI patrzą na nasze ekrany komputerów. Boty przeglądać więc mają za nas internet, którego treści same też przygotowują. I o ile łatwo wyobrazić sobie świat, w którym częściowy udział generycznych materiałów w tym, co na co dzień czytamy i oglądamy nie jest taki zły, praktyka jest bardzo daleka od tego wyobrażenia.













