-
39-letni Piotr S., pracownik tymczasowy na budowie, został znaleziony martwy we Francji.
-
Ciało odnaleziono na szlaku Des Découvertes po kilku dniach poszukiwań z udziałem specjalistów i psa tropiącego.
-
Francuska policja podejrzewa upadek z wysokości i apeluje o pomoc do osób, które widziały mężczyznę przed tragedią.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Piotr S. został odnaleziony martwy w czwartek w Puy-Saint-Vincent u podnóża stromego zbocza.
Poszukiwania 39-latka trwały od wtorku, po tym jak jego pracodawca zgłosił, że mężczyzna zostawił w swojej kwaterze telefon i nie wrócił na noc.
Polak zginął we Francji. Finał poszukiwań w Puy-Saint-Vincent
Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do policji w poniedziałek wieczorem. Następnego dnia służby rozpoczęły poszukiwania z zaangażowaniem kilku jednostek. W akcji udział brały: śmigłowiec, dron, specjaliści wspinaczki górskiej i zespół z psem tropiącym.
„Ofiara niedawno przyjechała na budowę. Zgłoszenie w poniedziałek wieczorem nie miało niepokojącego charakteru. We wtorek skontaktowaliśmy się z ambasadą i wtedy pojawiły się niepokojące informacje: nie było w jego zwyczaju nie dawać żadnego znaku życia, jego telefon wciąż logował się do sieci w Puy-Saint-Vincent, jego rzeczy nadal znajdowały się w mieszkaniu, nie miał samochodu…” – wyjaśniała francuska żandarmeria w oświadczeniu cytowanym prze „Le Dauphine”.
Ostatecznie pies złapał trop i doprowadził do zawężenia obszaru poszukiwań. Ciało mężczyzny zlokalizowano na szlaku Des Découvertes, znajdującym się pomiędzy stacją Puy-Saint-Vincent 1600, na której pracował, a okolicą Narreyroux.
Francuska policja prosi o pomoc w wyjaśnieniu tragedii
Żandarmeria podejrzewa, że śmierć Polaka nastąpiła z powodu upadku z dużej wysokości. W czwartek francuskie służby opublikowały apel do osób, które przed tragedią widziały mężczyznę, aby zgłosiły się na przesłuchanie w charakterze świadków.
Według dotychczasowych informacji 39-latek był widziany po raz ostatni około godz. 23 w sobotę, gdy oddalał się pieszo od stacji Puy-Saint-Vincent 1600. Nie wiadomo jednak, dokąd zmierzał ani dlaczego nie wziął ze sobą telefonu.
Źródła: „Le Dauphine”, Radio Scoop, BFMTV
-
Blisko tragedii na wakacjach. Polak wylądował na intensywnej terapii
-
Ruszył samotnie w Tatry. Tragiczny finał poszukiwań 27-latka z Polski













