Między innymi, bo również Iga Świątek znalazła się w zestawieniu niżej od tego, co było jeszcze przed US Open 2026. Turniej w Nowym Jorku sprawił, że najlepsza polska tenisistka spadła na miejsce numer 9 w rankingu WTA.


Spore problemy pod względem wyników sportowych dotknęły za to Maję Chwalińską. Finalistka Roland Garros 2026 na ostatnich siedem meczów, wygrała tylko raz.

Maja Chwalińska coraz niżej w rankingu WTA. Co dalej z sytuacją Polki?


Wpływ na formę Polki mogła mieć kontuzja, której Chwalińska nabawiła się w najgorszym możliwym momencie. Polka wróciła na dużą scenę, mając miejsce w turnieju główny Wimbledonu. Niestety, w Londynie skończyło się na nieszczęśliwym urazie, który najpierw pozbawił Chwalińskiej zwycięstwa w meczu I rundy, a następnie zastopował jej jakiekolwiek występy.


Porażki na turniejach w Toronto (I runda), Cincinnati (II runda), Monterrey (I runda) i wreszcie US Open (I runda), z pewnością nie pomagają Chwalińskiej w odbudowie dobrego nastawienia na końcówkę sezonu 2026.


Sama Polka przyznawała, że to naprawdę trudny czas, jaki przeżywa. Z jednej strony ma za sobą wymarzony występ w Paryżu, gdzie zdołała zaczarować właściwie wszystkich obserwujących zmagania na kortach im. Rolanda Garrosa. Polka przegrała dopiero w finale Wielkiego Szlema w stolicy Francji z Rosjanką Mirrą Andriejewą. Wcześniej przebrnęła jednak przez trzystopniowe kwalifikacje, żeby znaleźć się w drabince głównej paryskich zmagań.


Chwalińska z pewnością chciałaby przełamać się na koniec roku. W najnowszym zestawieniu rankingu WTA z poniedziałku (tj. 14 września), filigranowa dziewczyna z rocznika 2001 zajmuje 26 miejsce na świecie. Nie jest zatem już tak dobrze, jak było niedługo po paryskim finale. Choć nadal Chwalińska ma rankingowy spokój, który Polka wywalczyła sobie tak właściwie do… kolejnej, przyszłorocznej wizyty na kortach wielkoszlemowych w Paryżu.

Udział