Sojusz Moskwy i Pjongjangu, który początkowo sprawiał wrażenie doraźnego porozumienia wojskowego, przekształcił się w trwałe partnerstwo strategiczne. Za cenę tysięcy poległych żołnierzy reżim Kim Dzong Una zyskał nie tylko gigantyczny zastrzyk gotówki, lecz także bezcenne doświadczenie bojowe na nowoczesnym polu walki.
Nowa fala wojsk na froncie
Podczas pierwszych walk w obwodzie kurskim na przełomie 2024 i 2025 roku wojska północnokoreańskiego Korpusu Szturmowego poniosły ciężkie straty – z 13 tysięcy wysłanych żołnierzy poległo około 3 tysiące. Pomimo krwawego żniwa, reżim w Pjongjangu traktuje tę operację jako ogromny sukces militarny. Północnokoreańskie dowództwo w błyskawicznym tempie wyciągnęło wnioski z taktyki walk z użyciem dronów.
„Koreańscy żołnierze są bardzo odważni. Są gotowi ginąć za swój kraj, ale problem polegał na tym, że pasja nie oznaczała wydajnych umiejętności bojowych. Ponieśli ogromne straty w pierwszej fazie kampanii kurskiej, ale odbyli lekcję nowoczesnej wojny dronowej” – zauważa dr Yang Uk z Instytutu Studiów Politycznych Asan w Seulu, cytowany przez BBC.
Z ustaleń ukraińskiego wywiadu HUR wynika, że na terytorium Rosji wciąż stacjonuje około 8,5 tysiąca północnokoreańskich wojskowych wchodzących w skład Zgrupowania „Północ”. Równocześnie Kijów alarmuje, że w obwodzie woroneskim trwają już intensywne przygotowania do przyjęcia nowej, liczącej nawet 50 tysięcy żołnierzy fali rekrutów z Pjongjangu (BBC).
Zastrzyk miliardów dolarów i geostrategiczny przełom
Kwitnąca współpraca z Kremlem okazała się dla odizolowanej Korei Północnej gospodarczą i geopolityczną żyłą złota. Eksport uzbrojenia oraz wysłanie wojsk dostarczyły reżimowi w Pjongjangu żywność, ropę naftową oraz dostęp do zaawansowanych technologii wojskowych.
„Szacujemy, że sprzedaż broni do Rosji oraz rozmieszczenie wojsk przyniosły temu ubogiemu krajowi blisko 10 miliardów dolarów. Roczne PKB Korei Północnej szacowane jest na około 30 miliardów dolarów. Oznacza to, że w ciągu dwóch i pół roku zarobili równowartość jednej trzeciej swojego rocznego PKB” – wylicza Lim Soo-ho, starszy analityk z Instytutu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego w Seulu (BBC).
Sojusz z Rosją pozwolił Kim Dzong Unowi na wyrwanie się z dotychczasowej, całkowitej zależności geopolitycznej od Chin. Podczas ubiegłorocznego szczytu w Pekinie przywódca Północy stał już ramię w ramię z Xi Jinpingiem i Władimirem Putinem nie jako petent, lecz jako kluczowy partner militarny.
„Kwitnące relacje” Rosji i Korei Północnej
Na oficjalnej stronie północnokoreańskiej państwowej agencji prasowej KCNA pojawiło się oświadczenie, w którym opisano relacje między Rosją a Koreą Północną jako „przyjacielskie”.
„Pierwszy Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Państwowego Rosji oświadczył, że od samego początku stosunków dyplomatycznych relacje między oboma krajami rozwijały się na solidnym fundamencie przyjaźni, dobrej woli i obopólnej korzyści.” – fragment oświadczenia KCNA.
Rosnące w siłę relacje wojskowe między Moskwą a Pjongjangiem budzą niepokój nie tylko w Kijowie, lecz także w państwach Azji Południowo-Wschodniej. Prezydent Wołodymyr Zełenski apeluje do Seulu o dostawy nowoczesnych systemów obrony powietrznej i wskazuje, że zdobyte przez Północ doświadczenie bojowe oraz wsparcie technologiczne ze strony Rosji stanowią bezpośrednie zagrożenie dla całego regionu.










![Rosyjski dron na polskiej plaży. Piesiewicz odwołany i zostanie w areszcie [NA POCZĄTEK DNIA] Rosyjski dron na polskiej plaży. Piesiewicz odwołany i zostanie w areszcie [NA POCZĄTEK DNIA]](https://bi.im-g.pl/im/06/7e/1f/z33023238IER,Dron.jpg)


