-
Książę Edward Rukidi Kijanangoma Nyabongo I został nowym królem Tooro, mimo kontrowersji dotyczących następstwa tronu i nieujawnionej tożsamości potencjalnego potomka zmarłego monarchy.
-
Nowy król był wcześniej znany jako dziennikarz i prezenter telewizji UBC, a jego nominację zatwierdził rząd Ugandy oraz inne oficjalne instytucje.
-
Tradycyjna ceremonia koronacji obejmowała pieszą drogę do pałacu i rytualną walkę, po której nowy władca otrzymał błogosławieństwo od członków klanu Babiito.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przez ponad 20 lat mieszkańcy Ugandy i sąsiadującej z nią Rwandy mogli podziwiać go w publicznej telewizji UBC (Uganda Broadcasting Corporation), gdzie spełniał się jako prezenter i dziennikarz.
28 września 56-letni książę Edward Rukidi Kijanangoma Nyabongo I objął jedną z najbardziej zaszczytnych funkcji w kraju. Zasiadł na tronie jednego z czterech historycznych królestw afrykańskiego państwa – Tooro.
Umarł król, niech żyje król. Nowy władca królestwa w Ugandzie w cieniu kontrowersji
Pieczę nad królestwem Edward pełni po swoim zmarłym kuzynie – królu Oyo Nyimba Kabamba Iguru Rukidim IV, który w zeszłym miesiącu zmarł na nowotwór. Miał zaledwie 34 lata i – co ciekawe – na tron wstąpił jako niemowlę; stanowisko piastował przez 31 lat.
W teorii, władza w królestwie Tooro jest dziedziczna, a koronę po ojcu powinien przejąć jego syn. W tym przypadku sytuacja jest jednak dość skomplikowana. Król Oyo nigdy – przynajmniej oficjalnie – się nie ożenił, a choć jego bliscy utrzymują, że doczekał się dziecka – nie zostało ono prawnie uznane.
Matka Oyo – królowa Best Kemigisa – przekonuje, że mianowanie Edwarda na następcę jej syna, stanowi złamanie klanowego prawa. Twierdzi, że monarcha pozostawił po sobie testament, w którym potwierdził, że ma syna, który przebywa obecnie w Teksasie, w USA.
Best Kemigisa jest wściekła, że nie uszanowano woli Oyo. „Dla matki to szczególnie bolesne” – napisała w mediach społecznościowych, wskazując, że w obliczu zamieszania, jej wnuk nie będzie walczył o tron. „Żadne dziecko nie powinno być stawiane w sytuacji, w której powrót do ojczyzny ojca może oznaczać wciągnięcie w konflikt” – stwierdziła.
Dziennikarz zasiadł na tronie. Piłkarz odmówił przejęcia korony
Komitet sukcesji królewskiej, składający się z 21 członków sprawującego władzę klanu Babiito, nie uznał tłumaczeń królowej i zdecydował, że korona przejdzie na inną linię rodziny.
Zmarły Oyo i nowy król Edward są z tej samej linii pokoleniowej – obaj są wnukami Rukidiego III, jedenastego władcy Tooro, rządzącego w latach 1928-1965.
Dziennikarz nie był zresztą jedynym rozważanym przez komitet kandydatem do tronu. Pierwszym wyborem rodu był 36-letni książę George Desmond Kamurasi, kapitan i bramkarz brytyjskiego klubu piłkarskiego South East Dons. Ten odrzucił jednak propozycję objęcia władzy, wskazując, że ma inne obowiązki.
Wybór księcia Edwarda zatwierdził już oficjalnie rząd Ugandy; zaakceptowały ją także prokuratura i wojsko. „Niech panuje długo” – napisał w serwisie X główny dowódca armii Muhoozi Kainerugaba.

Sam zainteresowany podkreślał natomiast, że wykorzysta swoje doświadczenia z pracy dziennikarskiej celem „osiągnięcia dobrych rzeczy dla narodu”.
Tradycja rzecz święta. Ród Babiito strzeże kulturalnego dziedzictwa Tooro
Koronacja króla Tooro – zgodnie z tradycją – rozpoczyna się o północy, od pieszego przejścia kandydata 4-kilometrowej trasy wiodącej do pałacu Karuziika, gdzie zostaje mianowany nowym władcą.

Chwilę później dochodzi do pozorowanej walki, w której panujący odnosi zwycięstwo – pokazuje w ten sposób, że władza nie przyszła mu lekko. Następnie jest błogosławiony przez członków klanu Babiito.
Choć królowie Tooro nie pełnią władzy w rozumieniu politycznym, ich rządy mają na celu utrzymanie kulturalnego dziedzictwa.
Źródło: BBC
-
„W niespotykanym dotąd tempie”. Epidemia groźnego wirusa w Afryce
-
Próba przewrotu w Afryce? Strzały przy pałacu prezydenckim, zaatakowano lotnisko













