Pożar wybuchł w nocy z poniedziałku na wtorek (6/7 października). Rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Hubert Ciepły przekazał w rozmowie z Gazeta.pl, że ogień pojawił się w sali chorych, która mieści się na 10. piętrze budynku.
– Zgłoszenie wpłynęło od pielęgniarek, które w dymie zaczęły ewakuować leżących pacjentów. Wywiozły około dziesięciu łóżek z pacjentami na korytarz. Następnie strażacy przejęli ewakuację i akcję gaśniczą – dodał. Zgłoszenie wpłynęło przed godziną 1 w nocy.
Pożar w krakowskim szpitalu
Strażak przekazał nam też, że sytuacja jest już opanowana. – O 1:22 pożar został ugaszony i opanowany. Obecnie trwa przewietrzanie budynku. Nie ma zagrożenia dla innych oddziałów – powiedział.
Łącznie w trakcie akcji ewakuowano 38 pacjentów. Przeniesiono ich na inne oddziały.
Poszkodowanych zostało 10 osób. Wykazywały one objawy podtrucia gazami pożarowymi. W tej grupie są zarówno pacjenci, jak i personel szpitala. Wszyscy trafili na SOR.
Nie jest znana przyczyna pożaru. Jak podaje Interia, na miejscu obecni są dyrektor szpitala, technicy oraz policja, a w postępowanie mogą włączyć się także biegły i prokurator.













