-
Dziennikarze portalu 'The Insider’ opublikowali dane Rosjan i Białorusinów, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami i przeprowadzali działania sabotażowe m.in. w Polsce.
-
Pułkownik GRU Denis Smoljaninow kierował grupą sabotażystów, rekrutując także przestępców, m.in. neonazistów, do zagranicznych operacji przeciwko Ukrainie i Europie.
-
Białorusini Andriej Karszakow i Maksym Łapunow byli zaangażowani w incydenty sabotażowe w Polsce oraz w atak dronowy na lotnisku w Lipsku; do ich aktywności dziennikarze dotarli dzięki monitoringowi przejść granicznych i kamer.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
4 sierpnia dron z ładunkiem wybuchowym uderzył w skrzydło ukraińskiego samolotu An-124 Rusłan, który zaparkowany był na lotnisku w niemieckim Lipsku. Nie doszło jednak do eksplozji.
Niedługo później szef MSW Niemiec Aleksandr Dobrindt oświadczył, że odpowiedzialność za incydent ponoszą rosyjskie służby.
Dziennikarzom portalu „The Insider”, we współpracy z Der Spiegel, udało się dotrzeć do danych osób, które zaangażowane były w tę operację. Wyniki śledztwa ujawniły także osoby, które prowadziły działania sabotażowe w Polsce.
Rosyjskie sabotaże w Europie. Kreml angażuje przestępców
Główną postacią w siatce sabotażystów był pułkownik GRU Denis Smoljaninow. Mężczyzna działał w 172. Centrum Dowództwa i Wywiadu GRU, koncentrując się głównie na wojnie w Ukrainie. Odpowiedzialny był m.in. także za werbowanie przestępców do misji zagranicznych.
Smoljaninow werbował m.in. neonazistów, którzy odsiadywali wyroki za morderstwa. Wśród nich był m.in. Władimir Borisow, pseudonim „Praporszczik”, który w latach 90. zbudował w Petersburgu zorganizowaną grupę przestępczą Sokół-95. Choć oficjalnie mężczyzna przebywa w rosyjskim zakładzie karnym, to według „The Insider” został zwolniony, otrzymał nowy paszport i obecnie podróżuje po Europie, działając na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Wojna hybrydowa Rosja – UE. Białorusini w służbie GRU
Z polskiego punktu widzenia najważniejszym fragmentem artykułu szczegółowo opisującego siatkę sabotażystów dowodzoną przez Denisa Smoljaninowa jest opublikowanie danych obywateli Białorusi Andrieja Karszakowa i Maksyma Łapunowa.
Dziennikarzom udało się ustalić, że obydwaj mężczyźni, aktywnie współpracujący z rosyjskimi służbami, byli 25 lipca 2024 w Łodzi. Tego dnia doszło do pożaru w jednym z marketów budowlanych. Karszakow i Łapunow zostali nagrani przez kamerę przy jednym z bankomatów, gdzie wypłacali pieniądze.
Obydwaj Białorusini byli także zaangażowani we wspomniany wcześniej atak dronowy na lotnisku w Lipsku.
Wiadomo także, że w ostatnich miesiącach aktywnie podróżowali po Europie. Andrij Karszakow latał m.in. do Turcji i Serbii.
Z rejestrów przejść granicznych wynika także, że Karszakow często podróżował z trzema wspólnikami mieszkającymi w Rosji, Białorusinami: Romanem Kowalewskim, karanym w Federacji Rosyjskiej za rozboje i kradzieże, Wiaczesławem Aisinem oraz byłym policjantem Denisem Szulganem.
Dziennikarze podkreślają, że udział Karszakowa w akcjach sabotażowych w Polsce i Niemczech jest pewny. Rola wspólników nie jest jasna.














