-
Donald Trump poinformował o porozumieniu z Władimirem Putinem w sprawie natychmiastowych dostaw rosyjskiego oleju napędowego na rynki światowe.
-
W rosyjskim Rostowie nad Donem doszło do pożaru terminalu naftowego, który według doniesień mógł być wynikiem ataku dronów, a ukraińskie wojsko nie przyznało się do odpowiedzialności.
-
Wołodymyr Zełenski skrytykował amerykańsko-rosyjskie porozumienie, dotyczące dostaw diesla, podkreślając jego negatywne konsekwencje dla trwającej wojny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego na rynki światowe. Zaledwie kilka godzin później w rosyjskim Rostowie nad Donem wybuchł pożar terminalu naftowego, prawdopodobnie w wyniku ataku dronów.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. Na nagraniach, opublikowanych przez kanał Exilenova+ w serwisie X, widać ogromne płomienie i gęsty dym, unoszący się nad obiektem. Według późniejszych doniesień kanału ogień nadal się rozprzestrzeniał.
Analityk OSINT niezależnej rosyjskiej agencji ASTRA zidentyfikował płonący obiekt jako terminal przeładunkowy ropy naftowej Jug Rusi w rejonie żeleznodorożnym w Rostowie nad Donem. Ustalenia oparł na nagraniach przekazanych przez mieszkańców.
Pożar terminalu naftowego w Rosji. Podejrzewają atak dronów
Terminal obsługuje eksport produktów naftowych, w tym dostawy z Nowoszachtyńskiej Rafinerii Naftowej należącej do grupy Jug Rusi. Jego roczna przepustowość wynosi 3,5 mln ton metrycznych produktów naftowych.
Rosyjskie władze regionalne potwierdziły pożar i poinformowały o działaniach obrony przeciwlotniczej. Nie informują jednak, że terminal został uszkodzony. Ukraińskie wojsko nie przyznało się do odpowiedzialności za atak, a „Kyiv Independent” zastrzegł, że nie był w stanie niezależnie zweryfikować nagrań ani ustalić skali zniszczeń.
ASTRA poinformowała również o uszkodzeniu budynku mieszkalnego w kompleksie Donskaja Słoboda w Rostowie nad Donem. Nie ustalono, co doprowadziło do jego uszkodzenia.
W ostatnich miesiącach Ukraina wielokrotnie atakowała rosyjskie rafinerie, magazyny i infrastrukturę paliwową. Celem tych działań jest zakłócenie dostaw paliwa dla rosyjskiej armii oraz ograniczenie dochodów Moskwy z eksportu surowców energetycznych.
Trump wcześniej wzywał Kijów do zaprzestania ataków na rosyjskie instalacje naftowe. Argumentował, że uderzenia przyczyniają się do wzrostu cen oleju napędowego na świecie.
Trump zawarł porozumienie z Putinem. Chodzi o dostawy diesla
Donald Trump poinformował w piątek, że Rosja zgodziła się niezwłocznie dostarczyć na rynek amerykański i globalny olej napędowy.
„Właśnie zakończyłem niezwykle udaną rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, podczas której uzgodniono, że Rosja natychmiast dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 000 ton oleju napędowego” – napisał prezydent USA we wpisie na Truth Social.
Decyzja zapadła w czasie, gdy Waszyngton zabiega o porozumienie, dotyczące zawieszenia ataków na infrastrukturę energetyczną. W ramach takiego rozejmu Rosja i Ukraina miałyby powstrzymać się od uderzeń w kluczowe obiekty energetyczne.
Wołodymyr Zełenski skrytykował porozumienie amerykańsko-rosyjskie i ostrzegł przed jego konsekwencjami dla trwającej wojny.
– Rosja „odpłaci” za diesel dalszym terrorem i perfidią – powiedział ukraiński prezydent, cytowany przez „The Independent”.
Zełenski podkreślił również, że umożliwienie Rosji sprzedaży produktów naftowych oznacza wspieranie wojny, którą należy zakończyć, a nie przedłużać. Zaznaczył, że konieczna jest rzeczywista deeskalacja, oparta na wzajemności.
Źródło: „Kyiv Independent”, „The Independent”













