1 października prezydent Karol Nawrocki poinformował w wieczornym orędziu o podpisaniu projektu ustawy ws. nadmiernych zysków koncernów paliwowych. – Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – mówił w trakcie orędzia prezydent.
Danina ma objąć firmy produkujące lub przetwarzające paliwa na podstawie zagranicznych koncesji, a wpływy z niej mają trafić do budżetu państwa.
Decyzja prezydenta była sporym zaskoczeniem, gdyż poprzedni projekt ustawy w tej sprawie skierował on do Trybunału Konstytucyjnego. W publicznych wypowiedziach Karol Nawrocki sugerował, że rządzący i tym razem nie mogą liczyć na podpis pod projektem.
W orędziu prezydent domagał się szybkiego obniżenia cen na stacjach. Taki scenariusz zapowiadał wcześniej premier Donald Tusk, podkreślając, że jeśli Karol Nawrocki podpisze ustawę, rząd natychmiast reaktywuje pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN). Tak też się stało, trzecia odsłona programu ruszyła 3 października, wskutek czego kierowcy wreszcie ujrzeli obniżki na stacjach paliw. Z danych przedstawionych przez e-petrol.pl wynika, że w połowie tego tygodnia litr 95-oktanowej benzyny E10 kosztował średnio 6,79 zł, podczas gdy jeszcze tydzień wcześniej cena litra przekraczała 8 zł. Tuż przed reaktywacją CPN litr diesla przebił granicę 9 zł. Po tygodniu jego cena spadła do poziomu 7,78 zł/l.
Polacy zadowoleni z decyzji Karola Nawrockiego
Nie zaskakuje zatem fakt, że większość Polaków cieszy się z decyzji prezydenta. Dowodzi tego najnowszy sondaż pracowni SW Research dla „Wprost”. Na pytanie: „Jak oceniasz decyzję prezydenta ws. podatku od nadmiernych zysków dla koncernów paliwowych?” aż 60,9 proc. ankietowanych ocenia dobrze. Przeciwnego zdania jest tylko 12,1 proc., a blisko co czwarty badany udzielił odpowiedzi „trudno powiedzieć”.













