-
Jarosław Kaczyński poinformował o siłowym incydencie wobec współpracownika Adama Borowskiego i skrytykował działania obecnej władzy jako agresywne.
-
Policja przekazała, że interweniowała wobec mężczyzny, który po agresji wobec funkcjonariuszki został zatrzymany i miał przy sobie nóż.
-
W relacji Telewizji Republika pojawiły się obraźliwe wobec policji sformułowania, na co zareagowali przedstawiciele rządu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego zabrała się grupa protestujących. Telewizja Republika, relacjonując zgromadzenie, przekazała, że doszło tam do ataku na współpracownika Adama Borowskiego.
Tomasz Sakiewicz napisał na platformie X, że jeden z mężczyzn został poturbowany i wyprowadzony w kajdankach. W podobnym tonie wypowiedział się Jarosław Kaczyński.
„Siłowy atak na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego, człowieka niezwykle zasłużonego! Powybijane szyby, poturbowani współpracownicy. Metodami działania tej władzy są przemoc i agresja. Odebrało im rozum!” – napisał prezes PiS-u na platformie X w piątek.
Dalej Kaczyński wezwał „wszystkich, którzy kochają Polskę”, do udziału w manifestacji przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Wydarzenie ma odbyć się w sobotę 17 października o godzinie 14.
Akcja służb blisko TK. Kaczyński grzmi, policja wyjaśnia zajście
Do sytuacji rzekomego pobicia jednej z osób związanych protestem odniosła się warszawska policja. Za pośrednictwem platformy X przekazano, że funkcjonariusze zauważyli w pobliżu zgromadzenia podejrzanie zachowującego się mężczyznę.
Zaczął się on oddalać, więc policjanci podjęli interwencję, by ustalić jego tożsamość. Następnie zaczął przed nimi uciekać, kierując się do jednego z budynków przy ulicy Marszałkowskiej.
„W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy. Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna. Policjanci obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Podczas kontroli ujawnili nóż ukryty pod kurtką” – czytamy w policyjnym komunikacie.
„Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary. Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom” – dodaje stołeczna policja.
Rząd ostro o relacji w Telewizji Republika
W trakcie relacji wydarzeń sprzed TK w Telewizji Republika padły obraźliwe względem funkcjonariuszy słowa. Na pasku pojawił się napis: „To nie policja, to patologia”. W podobnym tonie wypowiadali się niektórzy uczestnicy demonstracji.
„Maski opadły. Tak w rzeczywistości wygląda ich 'Murem za polskim mundurem’. Żenada” – skomentował na X relację wspomnianej telewizji Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
„TV Republika wulgarnie obraża polskich policjantów. Nie zostawimy tego prymitywnego chamstwa bez odpowiedzi. Każdy, kto atakuje polski mundur będzie ponosił tego konsekwencje. Policjanci to ludzie honoru. A to pojęcie jest biegunowo odległe od ekipy Sakiewicza” – napisał na X Marcin Kierwiński, szef MSWiA.
Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa
W Polsce trwa spór o Trybunał Konstytucyjny. Konflikt zaostrzył się po tym, gdy w środę Maciej Berek złożył ślubowanie na sędziego TK. Uroczystość przebiegła bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego.
Berek nie został dopuszczony do orzekania przez Bogdana Święczkowskiego, prezesa TK, a przed budynkiem trwały przepychani demonstrujących z policją.













