-
Sejmik województwa lubelskiego jednogłośnie podjął decyzję o zerwaniu oficjalnej współpracy z obwodem lwowskim na Ukrainie.
-
Bezpośrednią przyczyną uchwały jest ustanowienie przez Lwowską Radę Obwodową roku 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii.
-
Radni sejmiku zgodnie ocenili, że upamiętnianie członków OUN i UPA jest niedopuszczalne i godzi w pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zerwanie współpracy województwa lubelskiego z obwodem lwowskim było jednym z głównych tematów poniedziałkowej sesji sejmiku – donosi „Kurier Lubelski”. Radni z różnych frakcji byli zgodni co do tego, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o nazwaniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii jest nie do zaakceptowania.
Koniec współpracy Lubelskiego z obwodem lwowskim
„Kurier Lubelski” zaznacza, że podczas posiedzenia sejmiku podkreślano, że decyzja o zerwaniu współpracy nie jest wymierzona w cały naród ukraiński. Chodzi wyłącznie o fakt gloryfikowania postaci związanych z działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) przez lwowskie władze.
– To nie jest uchwała, która zamyka wiele dróg. To jest symbol, który musi głośno wybrzmieć – powiedział marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. – Nie ma pojednania bez prawdy. Musi być ta prawda – dodał, cytowany przez wspomnianą wcześniej gazetę.
Marszałkowi wtórował wiceprzewodniczący sejmiku Lech Sprawka z PiS. – Muszą zdać sobie sprawę, jak dla nas jest to ważne. Dlatego jestem zdecydowanie za zerwaniem tej współpracy – mówił.
– Polska otworzyła szeroko nie tylko granice, ale przede wszystkim Polacy otworzyli szeroko drzwi do swoich domów i swoje serca, żeby pomóc. Stąd też bardzo dziwi taka uchwała Obwodowej Rady we Lwowie – dodał Marek Kos z PSL.
„To woła o pomstę do nieba”. Polityczka KO o decyzji Lwowa
Zofia Woźnica z KO podkreśliła, że zerwanie współpracy nie jest podyktowane niechęcią do Ukraińców. – Współczujemy, że tam jest wojna. Ale to, co się zadziało we Lwowie, naprawdę woła o pomstę do nieba – przytacza jej słowa „Kurier Lubelski”. Dodała, że uchwała sejmiku ma być jednoznacznym sygnałem sprzeciwu wobec upamiętniania postaci związanych z OUN i UPA.
– Nie możemy w tej sytuacji zareagować w żaden inny sposób. To powinien być początek refleksji po stronie ukraińskiej – powiedział radny Michał Mulawa z PiS, zacytowany przez tę samą gazetę.
– Nie ma zgody na gloryfikację zbrodniarzy. Uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej uderza w pamięć ofiar Wołynia. Każde państwo i każdy naród muszą w takiej sytuacji reagować – wtórowała mu posłanka KO Bożena Lisowska.













