Na początku wtorkowego (3 listopada) posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki nawiązał do ostatnich wydarzeń dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. 

– Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod TK, za działania takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do trybunału od strony kancelarii premiera ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, a którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję, a więc pan premier Donald Tusk – zaznaczył Karol Nawrocki. 

Zobacz wideo Spór o TK. Nawrocki: Rząd wybrał noc poprzedzającą ważny dla Polaków dzień

– Panie premierze, w pana przypadku to, w moim uznaniu, nie tylko zbrodnia na konstytucji RP, to coś więcej: to błąd, pan premier już wie, że popełnił błąd – dodał prezydent.

Karol Nawrocki podkreślił, że „nie przejdzie nad tym do porządku dziennego” i „wykorzysta wszystkie przysługujące mu prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mu przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP”.

– Miłosierdzie oczywiście każe przebaczać, jestem człowiekiem miłosierdzia, ale przed przebaczeniem trzeba wyznać winy i trzeba też żałować, trzeba cofnąć się z tych obrazków, które za sprawą pana premiera zobaczył cały świat. Oczekuję od pana premiera, szanowny panie premierze, opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom – mówił polityk.

Premier Donald Tusk nie miał szansy na ripostę, bo po wystąpieniu Karola Nawrockiego jawna część posiedzenia RBN została zakończona. 

Komentarze po posiedzeniu RBN. „Wstyd!”, „Sigma!”

„Prezydentowi pomyliła się formuła i pod pretekstem RBN zorganizował swój wiec. To, że nie dał nikomu innemu dojść do głosu, pokazuje, jak bardzo boi się odpowiedzi na swoje kłamstwa” – napisał na portalu X rzecznik rządu Adam Szłapka (Koalicja Obywatelska). 

„Nie dość, że 'damski bokser’ to jeszcze tchórz. Karol Nawrocki tak bardzo bał się premiera Tuska, że po swoim pełnym kłamstw i oszczerstw monologu zakończył część jawną RBN. Wstyd!” – skomentował europoseł KO, były minister sprawiedliwości Borys Budka. 

„Miały być regularne Rady Gabinetowe. Była jedna. Tusk odpowiedział Nawrockiemu – i kolejnej brak. Jest już za to trzecia RBN. W lutym premier nie dostał głosu przed kamerami. Najwyraźniej wygodniej nawtykać Tuskowi, gdy widzowie nie usłyszą riposty. Scenariusz dziś się powtórzył” – skomentował dziennikarz Onetu Kamil Dziubka.

Dziennikarz nawiązał tym samym do słynnej ubiegłorocznej Rady Gabinetowej z początku kadencji Karola Nawrockiego, podczas której Donald Tusk dobitnie odpowiadał na krytykę ze strony prezydenta.

„Prezydent na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego wytarł Tuskiem podłogę. Chyba jeszcze nikt tak brutalnie nie skarcił Tuska. Sigma!” – stwierdził z kolei europoseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik.

„Pan prezydent Karol Nawrocki na oczach całej Polski na początku posiedzenia RBN dobitnie powiedział, kto odpowiada za to, co się dzieje z TK i jakie to ma reperkusje dla Polski. Takiej reprymendy to Tusk chyba w całym dorosłym życiu nigdy nie doświadczył…” – komentowała posłanka klubu Rozwój Plus Anna Kwiecień. 

„Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego Prezydent Karol Nawrocki nazwał rzeczy po imieniu: (…) rząd bezprawnie użył policji, by wprowadzić do Trybunału Konstytucyjnego osoby, które jego sędziami nie są, a które bez podstawy prawnej odsunęły od orzekania czynnych sędziów – co potwierdziły stanowiska I Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, oraz Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Jaśniej się nie da” – napisała Agnieszka Jędrzak, była pracowniczka Instytutu Pamięci Narodowej, obecnie podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. 

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego

W piątek (30 października) po południu sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem sędzia, została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym. Wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej wnioski o uchylenie ich immunitetów skierował do TK prokurator generalny Waldemar Żurek. 

Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest. Na miejsce przyjechał Bogdan Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”. W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i jeszcze w piątek, późnym wieczorem, wrócił do Warszawy. W stolicy spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Zwołał też pilne konsultacje polityczne – w Pałacu Prezydenckim odbyły się rozmowy z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, z wyjątkiem klubów KO i Lewicy.

W orędziu wygłoszonym w sobotę premier Donald Tusk tłumaczył, że „podejmował wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia Trybunału”.

– Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem. Tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze, opinia publiczna. Proponowaliśmy wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności. Wszystko na nic. Wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS – podkreślał Donald Tusk.

– Czekaliśmy spokojnie w takim razie na wybór nowych sędziów, aż wygaśnie kadencja poprzedników mianowanych przez PiS. Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać. Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy – tłumaczył premier. 

Z kolei w poniedziałek (2 listopada) Donald Tusk pisał na portalu X, że „rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji”. „Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale. Póki co, Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować” – ocenił szef rządu.

„Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi” – podsumował premier. 

Sejm obecnej kadencji wybrał ośmioro nowych sędziów TK – Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Sławomira Patyrę, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego oraz Macieja Berka.

Prezydent zaprosił jedynie pierwszą trójkę spośród wybranych sędziów TK, którzy złożyli ślubowanie w jego obecności. Pozostałe osoby wybrane na sędziów TK nie zostały zaproszone przez prezydenta i złożyły ślubowanie w innej formie, w Sejmie, posługując się formułą, zgodnie z którą czynią to „wobec prezydenta”. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszczał tych sędziów do orzekania. 

Źródło: PAP

Udział