-
Premier Estonii Kristen Michal sprzeciwił się roli Europy, jako mediatora, w negocjacjach pokojowych między Ukrainą a Rosją.
-
Michal podkreślił, że wspieranie Kijowa oraz wywieranie presji na Moskwę jest obecnie priorytetem, a próba zadowolenia dyktatora byłaby błędem.
-
Estoński polityk opowiedział się za ograniczeniem wydawania wiz dla Rosjan w związku z nasilającymi się atakami hybrydowymi na terenie Europy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Europa nie powinna zajmować stanowiska mediatora. Nie powinniśmy przyjmować roli, w której staralibyśmy się zadowolić dyktatora – stwierdził premier Estonii Kristen Michal w rozmowie z Politico.
Wojna w Ukrainie. Premier Estonii zdecydowanie, chodzi o rozmowy z Rosją
Polityk odniósł się w ten sposób, do sporu, który podzielił europejskich liderów. Część przywódców obawia się, że Stany Zjednoczone, samodzielnie pośredniczące w rozmowach między Kijowem a Moskwą, doprowadzą do przyjęcia rozwiązania, które będzie niekorzystne dla Europy. Inni z kolei uważają, że rozmowy z Władimirem Putinem są niedopuszczalne.
W tym kontekście głośnym echem odbiła się rozmowa, którą z Władimirem Putinem przeprowadzili prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Stoere. Inicjatywę zdecydowanie skrytykowała m.in. premier Danii Mette Frederiksen.
– Po raz pierwszy Europa ma plan, który faktycznie się sprawdza – argumentował estoński przywódca, wskazując na europejskie sankcje na Rosję. W jego ocenie przyjęcie roli mediatora równałoby się „obniżeniu standardów„.
– Nie można wypełniać jednocześnie dwóch ról. Wspieranie Ukrainy i wywieranie presji na Moskwę to jedna. Podjęcie mediacji to inne zadanie – wskazał.
„Źródłem problemu jest Rosja”. Kristen Michal zdecydowanie o wojnie w Ukrainie
Michal odniósł się także do trójstronnych negocjacji, które w przyszłym tygodniu mają odbyć się w Abu Zabi. Jak podkreślił, Europa docenia wysiłki amerykańskiej administracji, ale presja musi być skierowana w stronę Rosji. – Źródło problemu znajduje się na Kremlu. Nigdzie indziej – powiedział.
W tym kontekście polityk został zapytany o wyniki wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych. Demokraci odnieśli tam zdecydowane zwycięstwo, przejmując kontrolę zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem.
W jego ocenie rezultat ten może popchnąć Waszyngton „w lepszą stronę, bardziej opartą na wartościach„. – A jeżeli Stany Zjednoczone będą w większym stopniu kierować się wartościami, to prawdopodobnie będzie to dobry sygnał dla Ukrainy i Europy – dodał.
Premier Estonii podkreślił także konieczność ograniczenia przyznawania europejskich wiz dla Rosjan. W tym kontekście przywołał ostatnie ataki hybrydowe na terenie kontynentu. – Tacy ludzie nie powinni swobodnie poruszać się po Europie – powiedział.
Źródło: Politico
-
Dyplomatyczna inicjatywa Norwegii i Finlandii. Rozmowa liderów z Putinem
-
„Nie mówili w imieniu Europy”. Telefon na Kreml ujawnia wyłom w polityce Zachodu













