
Trzy medale przywiezione z Predazzo, z ZIO 2026, to może być za mało w kontekście przyszłość trenera Macieja Maciusiaka na czele sztabu reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Taki wniosek można wyciągnąć, spoglądając na nastroje, jakie panowały podczas wypowiedzi prezesa Polskiego Związku Narciarskiego w Planicy.
Adam Małysz wierzy w trenera Maciusiaka, ale wiele wskazuje na to, że znajdzie się plan B, który miałby odwrócić kartę po kilku latach zapaści w kontekście wyników reprezentacji Polski.
Adam Małysz ma plan naprawczy? Zaskakujące słowa prezesa PZN
Wieści dotyczące nowego rozwiązania w polskich skokach Małysz przekazał w Planicy. Wydaje się, że w połowie kwietnia b.r. faktycznie pojawi się na horyzoncie postać, która tchnie nowego ducha do teamu.
Choć sam ruch ma mieć nawet szerszy zasięg działania.
– Mam niespodziankę, którą trzymam w rękawie, ale to na pewno będzie dopiero w połowie kwietnia wiadomo, czy jest to możliwe, czy nie. Nie zdradzę teraz, jaka to jest niespodzianka: osobowa, sprzętowa i tak dalej. To jest na pewno coś, co może nam przynieść z powrotem splendor i to, że będziemy się liczyć w czołówce. To zależy od wielu rzeczy, ale jesteśmy blisko […] Dotyczy to przede wszystkim ogólnie zmiany systemu u nas w Polsce. Tego, żeby faktycznie zacząć pracować nad tym, żeby młodzież się rozwijała, nie tracąc też tych starszych zawodników. Cały czas tego nam brakuje. Poszliśmy w zeszłym roku w polską myśl, w to, że musimy budować jakby polski system. Nie do końca się to sprawdziło – powiedział prezes w sobotę (tj. 28 marca) przed kamerą Eurosportu.
W niedzielę (tj. 29 marca) zaplanowano konkurs indywidualny. Dzień rozpocznie seria próbna (g. 9:00), natomiast rywalizacja na poważnie rozpocznie się od godziny 10:00. Wówczas po raz ostatni na skoczni pojawi się Kamil Stoch. Wielki polski mistrz, który właśnie kończy karierę.
Transmisja będzie dostępna na antenach TVN, Eurosportu, a internetowo za pośrednictwem platformy HBO Max.












