
W czwartek głos w sprawie afery w Szpitalu Południowym zabrała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Szefowa resortu zdrowia wystąpiła na konferencji prasowej, na której byli obecni również prezes NFZ Filip Nowak, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) Daniel Rutkowski oraz konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej prof. Jerzy Robert Ładny.
Sobierańska-Grenda przedstawiła działania resortu podejmowane w związku z ujawnianymi nieprawidłowościami na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego, zapowiadając m. in. likwidację kominów płacowych.
– Musimy stworzyć dialog, w którym będzie to możliwe – podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister zdrowia: Działania kontrolne wszczęto natychmiast
Minister powiedziała, że zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków za pomocą numeru PESEL (w czwartek nowelizację w tej sprawie poparł Senat) pomoże zweryfikować faktyczne zarobki w ochronie zdrowia. Zaznaczyła, że sytuacja, w której do ochrony zdrowia trafiają kolejne miliardy, a nie korzysta na tym pacjent, nie może mieć dłużej miejsca.
Szefowa resortu tłumaczyła, że działania kontrolne samego ministerstwa oraz instytucji mu podległych wszczęto natychmiast po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach.
Zarówno prezes NFZ, jak i konsultant krajowy mówili, że obowiązuje ich tajemnica kontroli. Podkreślali jednak, że liczba zgonów na SOR Warszawskiego Szpitala Południowego nie odbiega od średniej liczby zgonów na SOR-ach w całym kraju, i jest to ułamek jednego procenta pacjentów tych oddziałów.
Filip Nowak poinformował, że Fundusz rozpoczął 450 kolejnych kontroli i postępowań sprawdzających w szpitalach. – Jesteśmy w stałym kontakcie z rzecznikiem praw pacjenta i organami ścigania, które mogą mieć wiedzę o nieprawidłowościach – powiedział szef NFZ.
Minister zdrowia: Rozważamy wprowadzenie limitu przepracowanych godzin
Szefowa MZ zapytana o rozwiązania dotyczące kontroli czasu pracy medyków powiedziała, że resort rozważa wprowadzenie limitu przepracowanych godzin w ochronie zdrowia. O ewentualnych zmianach chce rozmawiać m.in. z samorządem lekarskim.
– Problem dotyczący czasu pracy w szpitalach wynika z różnych form prawnych – zaznaczyła Jolanta Sobierańska-Grenda. Wyjaśniła, że inne zasady obowiązują pracowników na umowach o pracę, a inne pracujących na tzw. umowach B2B, przy których nie ma górnych limitów przepracowanych godzin. Przyznała, że resort rozważa wprowadzenie nowych regulacji w tej materii.
– Rozważamy opcję, by postawić górny limit przepracowanych godzin – powiedziała.
Minister przekazała, że 9 lipca odbędzie się spotkanie resortu zdrowia z samorządem lekarskim, z którym chce rozmawiać m.in. o takim limicie.









