Zawiadomienie prezesa NFZ najpierw trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W poniedziałek 20 lipca jej rzecznik prokurator Piotr A. Skiba przekazał, że zostało ono przekierowane do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

– Z uwagi na to, że zawiadomienie dotyczy dr. Emila Jędrzejewskiego, uznaliśmy, że aby zachować bezstronność, powinna to prowadzić inna prokuratura – wyjaśnił. Jednak Prokuratura Regionalna w Warszawie też nie będzie zajmować się zawiadomieniem. W piątek ponownie je przekazano, tym razem do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.


Zobacz wideo

Czarzasty: Będziemy bronić ministry zdrowia

„GW”: Chodzi o wyniki kontroli na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej

Zawiadomienie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 8 lipca ma związek z wynikami kontroli przeprowadzonej w 2025 r. na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w Warszawskim Szpitalu Południowym – podała „Gazeta Wyborcza”. Zaznaczyła, że kontrola weryfikowała zasadność świadczeń realizowanych tam od 1 stycznia do 31 grudnia 2024 r. NFZ wszczął audyt na podstawie analizy raportów, jakie funduszowi przekazał szpital.

Jak wyjaśniła „GW”, kontrola wykazała, że na oddziale chirurgii błędnie rozliczano zakontraktowane z NFZ procedury medyczne. W szczególności chodziło o tak zwane „duże i endoskopowe zabiegi w chorobach zapalnych jelit”, za które oddział otrzymuje z funduszu znacznie więcej pieniędzy niż za tak zwane „średnie i endoskopowe zabiegi dolnego odcinka przewodu pokarmowego”. W 2024 r. ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej był doktor Emil Jędrzejewski, informator Kanału Zero w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.

„Wyborcza” podała w poniedziałek, że „dotarła do nieoficjalnych informacji, że zawiadomienie złożone przez prezesa NFZ dotyczy właśnie Emila Jędrzejewskiego”. „W 2024 r. miał poświadczać nieprawdę w rozliczeniach z NFZ, by uzyskać korzyść majątkową. (…) Według naszych informacji proceder wyglądał tak: zabieg, który według standardów NFZ powinien zostać rozliczony jako 'średni’, czyli tańszy, był opisywany jako 'duży’, czyli droższy. Oddział otrzymał więc od NFZ więcej pieniędzy, niż mu się należało za faktycznie wykonane zabiegi. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że w 2024 r. w ten sposób rozliczono zabiegi proktologiczne u ponad 130 pacjentów. Kontrola wykazała: NFZ zapłacił oddziałowi Jędrzejewskiego o 1,1 mln zł za dużo” – czytamy w „Wyborczej”.

Przesłuchanie Emila Jędrzejewskiego

Jędrzejewski był pod koniec czerwca przesłuchiwany dwukrotnie w stołecznej prokuraturze okręgowej w charakterze świadka. Miało to związek z informacjami, jakie medyk przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

Dwa śledztwa ws. Szpitala Południowego

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu Zero.pl, w której opisano sprawę lekarza Dawida Kacprzyka.

Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, Kacprzyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Źródło: PAP

Udział