Afera wokół zegarka Szejny. Lewica reaguje. „Rozmowa dyscyplinarna”

Lewica omówiła sprawę zegarka Szejny. „To była rozmowa dyscyplinarna”

Jak podaje Onet, Polska Agencja Prasowa ustaliła nieoficjalnie, że sprawę zegarka Andrzeja Szejny omówiono we wtorek (20 stycznia) na posiedzeniu klubu Lewicy. – To była rozmowa dyscyplinarna, Andrzej powiedział nam, że to jest podróbka – przekazał jeden z posłów. Inny rozmówca PAP podkreślił, że problemem dla klubu jest to, jak polityk tłumaczył się z zegarka. – Oczekujemy, że przedstawi stosowną ekspertyzę, w której będzie napisane czarno na białym, co to za zegarek – dodał. Parlamentarzyści Lewicy mieli też zaprzeczyć, że Szejnie grozi zawieszenie.

Afera wokół zegarka Szejny. O co chodzi?

Kilka dni temu Andrzej Szejna był gościem telewizji wPolsce24. Pytany o to, czy ma na ręce zegarek marki Omega, parlamentarzysta potwierdził. Gdy dziennikarz zwrócił mu uwagę, że takiego zegarka nie ma w oświadczeniu majątkowym, Szejna stwierdził nagle, że „to nie jest Omega”. – Muszę sprawdzić ten zegarek, odpowiem panu – dodał. Potem na antenie TVP Info powiedział, że „nigdy nie posiadał, nie był właścicielem zegarka, którego wartość przekraczałaby wartość 10 tys. złotych”. A to takie przedmioty, zgodnie z przepisami, posłowie muszą wpisywać w swoich oświadczeniach majątkowych.

Zobacz wideo Paulina Matysiak wybrała adwokata z Ordo Iuris, by wywołać ferment

Będzie zawieszenie? Rzecznik Lewicy: Czekamy

Według mediów Andrzej Szejna może nawet zostać zawieszony w prawach członka klubu. W czwartek (22 stycznia) Gazeta.pl zapytałą o sprawę rzecznika Nowej Lewicy. – Poseł Andrzej Szejna udzieli niedługo wyjaśnień, czekamy na nie. Z informacji, które posiadamy, wynika, że nie doszło do nieprawidłowości i pan poseł nie posiada zegarka o wartości powyżej 10 tys. złotych. Niemniej, czekamy na szczegółowe wyjaśnienia – powiedział Łukasz Michnik. Dopytywany o możliwe zawieszenie, odparł, że jest za wcześnie, by rozmawiać na ten temat. 

Czytaj także: Kłopoty TV Republika. Musi zapłacić gigantyczną kwotę.

Źródła: Onet za PAP, Gazeta.pl

Udział