W czwartek 27 sierpnia Radosław Piesiewicz został zatrzymany w Warszawie – wynika z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez TVN24 i Wirtualną Polskę. Sprawą zajmują się funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy mieli działać na polecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.
Radosław Piesiewicz zatrzymany. W tle afera Zondacrypto
Informację o zatrzymaniu potwierdził nieoficjalnie reporter „Superwizjera” Maciej Duda. – Udało mi się potwierdzić nieoficjalnie, ze źródeł zbliżonych do śledztwa prowadzonego w śląskim wydziale zamiejscowym przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Katowicach, że faktycznie doszło do tego zatrzymania – przekazał na antenie TVN24.
Na tym etapie nie wiadomo, w jakim charakterze prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany ani czy przedstawiono mu jakiekolwiek zarzuty. Szczegółów dotyczących czynności śledczych nie ujawniono.
– Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości będą skutkowały zarzutami. Mamy do czynienia z wieloma przekrętami, które były przy Zondacrypto. Pierwsze osoby zatrzymane przez służby będą musiały odpowiedzieć na pytania związane ze sprawą – powiedział wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Afera Zondacrypto. Wątek prezesa PKOl Radosława Piesiewicza
Zatrzymanie nastąpiło w czasie, gdy Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi intensywne działania w sprawie Zondacrypto. Śledztwo dotyczy m.in. podejrzenia oszustw na szkodę klientów giełdy oraz możliwego prania pieniędzy.
Do czerwca zgłosiło się około 4 tys. osób, które miały zostać pokrzywdzone. Śledczy zabezpieczyli także ogromny materiał dowodowy – ponad 250 TB danych. W lipcu francuski sąd wyraził zgodę na zabezpieczenie 4 mln euro znajdujących się na rachunku powiązanym z osobami objętymi śledztwem.
Wątek Radosława Piesiewicza pojawił się w związku z jego kontaktami z Przemysławem Kralem, szefem Zondacrypto. Giełda jesienią 2025 r. została sponsorem generalnym PKOl.
Dziennikarskie śledztwo Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczyło m.in. prezentu, który miał trafić do prezesa PKOl. Według ustaleń obu redakcji Przemysław Kral kupił zegarek Patek Philippe za około 40 tys. euro, a następnie przekazał go Radosławowi Piesiewiczowi. Opisywano również inne świadczenia, w tym finansowanie wyjazdów oraz korzyści dotyczące prezesa PKOl i jego bliskich.
Według wyliczeń przedstawionych przez media łączna wartość opisanych korzyści miała wynosić od 190 do 216 tys. zł.
We wtorek 25 sierpnia Waldemar Żurek poinformował o „istotnym przełomie” w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto. Śledczy poinformowali, że sprawdzają informacje dotyczące „ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi”.
Zarzuty wobec szefa PKOl. Piesiewicz stanowczo reaguje
Szef PKOl zaprzeczał, jakoby zegarek był prezentem. Jego wersja wydarzeń jest inna: twierdzi, że sam za niego zapłacił, a należność przekazywał Przemysławowi Kralowi gotówką w kilku ratach. Podkreślał również, że jako prezes komitetu działał w interesie organizacji, pozyskując dla niej dużego sponsora.
W tle pojawia się także kwestia kontaktów biznesmena z przedstawicielami państwowych instytucji. Według rozmówców Wirtualnej Polski, Radosław Piesiewicz miał deklarować możliwość interwencji u prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Prezes PKOl również tym informacjom zaprzeczył.














