
Dziennik „Rzeczpospolita” podał w ostatnich dniach, że w czerwcu były prezydent Andrzej Duda spotkał się z szefem Agencji Uzbrojenia gen. Arturem Kuptelem. Na spotkaniu pojawił się także założyciel fintechowej spółki ZEN.COM Dawid Rożek. Andrzej Duda od ubiegłego roku jest członkiem rady nadzorczej tej firmy.
Według informacji „Rzeczpospolitej”, choć miało być kurtuazyjnie, to panowie opowiadali o latających bezzałogowcach, które mogłyby trafić do Wojska Polskiego.
Andrzej Duda w Agencji Uzbrojenia. „Procedury zadziałały”
– Wszystkie procedury zadziałały, pan generał Kuptel od razu złożył meldunek do służb. Służby zostały poinformowane o tym spotkaniu, o przebiegu tego spotkania – mówiła w TVN24 wiceszefowa MON i pełnomocniczka rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Jak dodała, wcześniej generał „pytał, czy może spotkać się z byłym prezydentem”. – Z tego, co wiem, pan generał Kuptel nie był świadomy, że pan prezydent Duda przybędzie w towarzystwie innych osób. Z relacji pana generała Kuptela wiem, że „na dzień dobry” pan generał (ludzi) towarzyszących panu prezydentowi wyprosił i rozmawiał tylko z panem prezydentem – podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.
Wiceszefowa MON dopytywana, na jaki temat rozmawiano na spotkaniu, odpowiedziała, że „pan prezydent przekazywał swoje przemyślenia dotyczące Ukrainy, tego, co tam się dzieje”. Zaznaczyła, że „notatki do służb poszły” i „pan generał Kuptel zachował się tak, jak powinien”.
– Suma wszystkich kontraktów nadzorowanych i realizowanych przez Agencję Uzbrojenia to 700 mld zł. To są gigantyczne pieniądze. Normalnym jest, że różne osoby wokół tego się kręcą – mówiła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Agencja Uzbrojenia: Spotkanie zgodnie z obowiązującymi przepisami
Dziennikarz Gazeta.pl zwrócił się do Agencji Uzbrojenia z prośbą o komentarz. Pytał m.in. o to, jaki był przebieg spotkania, kto jeszcze się na nim pojawił, oprócz Andrzeja Dudy i Dawida Rożka oraz czy planowane są dalsze rozmowy.
„Spotkanie odbyło się w dniu 24 czerwca br., zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w tym zakresie (Decyzja nr 145/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 13 lipca 2017 r. w sprawie zasad postępowania w kontaktach z wykonawcami)” – odpisał nam krótko płk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia.
Wspomniane przez płk. Polaka zasady zostały przyjęte jeszcze za rządów PiS, przez ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. To kilkustronicowy dokument, zawierający szereg zaleceń dla pracowników resortu oraz podległych ministerstwu instytucji. Miał on zapobiegać ewentualnej korupcji.
„W kontaktach z wykonawcami należy zachować świadomość, że mogą oni stosować działania mające na celu zapewnienie im przychylności, skutkujące naruszeniem zasady bezstronności, równego traktowania lub uczciwej konkurencji (reguła wzajemności)” – czytamy.
W zasadach wskazano także m.in., że należy „unikać sytuacji, które mogłyby wywoływać powstanie długu materialnego lub honorowego albo poczucia wdzięczności”, a także zachować „bezstronność” i „unikać zachowań faworyzujących konkretnego wykonawcę w stosunku do jego konkurencji”.
Spotkania (z wyjątkiem np. seminariów, sympozjów) powinny odbywać się w udziałem co najmniej dwóch osób będących przedstawicielami danej instytucji, a w przeciwnym wypadku „całość spotkania powinna zostać utrwalona za pomocą urządzeń i środków technicznych służących do utrwalania dźwięku albo obrazu i dźwięku”.
„Z wszelkich kontaktów z wykonawcami, osoby biorące w nich udział, sporządzają notatkę zawierającą informacje odnośnie: stron, celu, inicjatora, formy kontaktu lub miejsca spotkania oraz faktu udokumentowania jego przebiegu za pomocą urządzeń i środków technicznych służących do utrwalania dźwięku albo obrazu i dźwięku, a w przypadku gdy przebieg spotkania nie został w ten sposób udokumentowany – również szczegółowych danych uzyskanych od wykonawcy i przekazanych wykonawcy” – czytamy.
Andrzej Duda: Wizyta nie była niczym niestosownym
„Nie mam żadnych wątpliwości, że zapowiedziana oficjalnie i przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi procedurami („Procedury zadziałały”!) wizyta w Instytucji podległej rządowi RP nie jest przestępstwem ani niczym niestosownym” – komentował na portalu X były prezydent Andrzej Duda.
Jak dodał, „rozmowa z Generałem odpowiedzialnym za budowę systemu bezpieczeństwa RP, na temat bezpieczeństwa Polski, z pewnością też nie jest niczym niestosownym”.
Donald Tusk: To niedopuszczalne praktyki
– Zarekomendowałem także ministrowi obrony narodowej, aby w sposób jednoznaczny przeciął wszelkie ryzyka związane z praktykami lobbystycznymi – przekazał w piątek premier Donald Tusk.
Szef rządu dodał, że to, „co były prezydent Andrzej Duda zrobił jako lobbysta jednej z firm, która ubiega się w konsekwencji o kontrakty państwowe w związku z planami budowy fabryki, która miałaby produkować rakiety na licencji ukraińskiej, to są praktyki niedopuszczalne”.
– Nawet jeśli projekt miał ręce i nogi, to został skompromitowany przez takie, poza wszelkimi standardami, lobbystyczne praktyki. Oczekiwalibyśmy od byłego prezydenta zupełnie innych zachowań – zaznaczył premier. – Wydajemy rekordową ilość pieniędzy na obronę i to wszystko musi być absolutnie czyste jak kryształ, jak łza – podkreślał.
Redagował Jan Latała













