
Kilkoro mieszkańców jednej z laotańskich wiosek weszło w ubiegłą środę (20 maja) do jaskini w prowincji Xaisomboun w środkowej części kraju. Obszar ten nawiedziły jednak ulewne deszcze, które doprowadziły do powodzi błyskawicznych i zalania jaskini – podaje Associated Press. W środku uwięzionych zostało siedem osób.
Agencja zaznacza, że nie wiadomo, czy uwięzione osoby nadal żyją. Według lidera Laos’ Rescue Volunteer for People, który rozmawiał z AP, służby o wypadku poinformował inny mieszkaniec wioski, który zdołał uciec z jaskini, zanim woda i osuwiska zablokowały wyjście.
Trwa akcja ratunkowa
Według jednej z grup prowadzących akcję ratunkową ratownicy, aby wydostać uwięzionych mieszkańców wioski, będą musieli przejść tunel o długości około 340 metrów. Większość tej drogi będą musieli przebyć, czołgając się, ponieważ według szacunków najwęższy punkt jaskini ma zaledwie 60 cm.
W niedzielę (24 maja) na miejscu pojawili się ze wsparciem tajscy ratownicy. W akcji biorą udział także nurkowie, którzy weszli do zalanych tuneli i kierują się do miejsca, gdzie mogą być uwięzieni ludzie. Jednocześnie służby wypompowują wodę z jaskini. Według innej grupy ratowniczej Metta Tham Rescue ratownicy są coraz bliżej i od uwięzionych osób dzieli ich mniej niż 20 m. W poniedziałek udało się usunąć część skał blokujących przód jaskini, ale rosnący poziom wody znacząco utrudnia wejście głębiej.
Jak podaje BBC, w akcji ratunkowej bierze udział wielu ekspertów, którzy w 2018 roku pomagali w uwolnieniu 12 chłopców z młodzieżowej drużyny piłkarskiej i ich 25-letniego trenera uwięzionych w jaskini Tham Luang w Tajlandii.
Redagowała Kamila Cieślik












