Ambasada USA ostrzega przed atakiem w Iraku. Zagrożeni są Amerykanie, instytucje i firmy

Jak podał kurdyjski portal Shafaq News, ambasada ostrzegła przed potencjalnymi zagrożeniami dla obywateli USA i powiązanych z Ameryką interesów w Iraku, w tym dla przedsiębiorstw, uniwersytetów, placówek dyplomatycznych, infrastruktury energetycznej, hoteli i lotnisk. Powołała się przy tym na powtarzające się w przeszłości zdarzenia, w których Amerykanie byli celem porwań.

„Rząd iracki nie zdołał zapobiec atakom terrorystycznym, do których doszło na terytorium Iraku. Grupy milicji terrorystycznych mogą być powiązane z rządem irackim, a niektórzy terroryści mogą posiadać dokumenty tożsamości wskazujące na to, że są pracownikami rządu irackiego” – ostrzegła ambasada.

Zobacz wideo Armię iracką udało się szybko rozbić w pył, ale utworzyły się bojówki

Pilne ostrzeżenie ambasady USA w Iraku. 3 mln dolarów za informacje 

Placówka we wpisie na platformie X poinformowała, że jest otwarta, „mimo wydanego nakazu ewakuacji, aby nieść pomoc obywatelom amerykańskim przebywającym w Iraku”. To już kolejne ostrzeżenie ambasady USA w Bagdadzie – pierwsze zostało wydane 26 marca. 

Poprzedniego dnia amerykański resort spraw zagranicznych obiecał nagrodę w wysokości 3 mln dolarów za informacje na temat ataków na amerykańskie placówki dyplomatyczne w Iraku. Obiekty są atakowane od początku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.

Departament Stanu zaapelował o pomoc „w powstrzymaniu ataków terrorystycznych” m.in. na ambasadę USA w Bagdadzie. „Jeśli posiadasz informacje o powiązanych z Iranem grupach terrorystycznych, bojówkach albo o innych odpowiedzialnych za te ataki, wyślij nam dziś swoje wskazówki” – wezwał resort dyplomacji USA. 

W połowie marca Departament Stanu oferował 10 mln dolarów za informacje o kluczowych przedstawicielach władz Iranu, m.in. o nowym przywódcy Modżtabie Chameneim.

Czytaj także: Zmiażdżymy was i zhańbimy, nigdy nie znajdziecie naszych ważnych wojskowych ośrodków – Iran grozi Ameryce atakami w odpowiedzi na wojownicze przemówienie Donalda Trumpa. Iran deklaruje: Będziemy puszczać statki Cieśniną Ormuz. Tylko nie te powiązane z Izraelem i USA – pisze Wyborcza.pl. 

Wojna na Bliskim Wschodzie

Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego rozpoczęły ataki na Iran. Już następnego dnia irańskie media poinformowały o śmierci najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneiego, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.

W odpowiedzi Teheran oraz powiązane z nim grupy zbrojne uderzają w bazy wojskowe i placówki dyplomatyczne USA i Izraela w regionie Zatoki Perskiej. Między innymi 21 marca dron zaatakował placówkę dyplomatyczną Stanów Zjednoczonych w pobliżu lotniska w Bagdadzie w Iraku.

Problemem pozostaje również żegluga w Cieśninie Ormuz. Irańskie władze wprowadziły blokadę szlaku, a wielu armatorów unika tej trasy ze względów bezpieczeństwa. Znaczące ograniczenie transportu ropy naftowej przez cieśninę, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu tego surowca, spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy na całym świecie.

Udział