
-
Anakonda zielona jest uważana za największego współczesnego węża świata, choć jej faktyczne rozmiary są nieustannie dyskutowane.
-
Nowe badania pokazują, że gigantyczne rozmiary anakond pojawiły się już 12 milionów lat temu, kiedy na kontynencie południowoamerykańskim żyły ogromne ofiary, takie jak puruszaur czy gigantyczne żółwie.
-
Pomimo zmian klimatycznych i wyginięcia wielu wielkich zwierząt, anakondy utrzymały swoje imponujące rozmiary do dziś, co potwierdzają skamieniałości odkryte w Wenezueli.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Niewiele węży tak elektryzuje ludzi jak tajemnicza anakonda. Wielki wąż, symbol amazońskiej puszczy, Mato Grosso i Fran Chaco, kryjący się w wodzie albo bagnie, ale znienacka udusić właściwie każde zwierzę, które mu się nawinie. Wąż, wokół którego narosło masę mitów i opowieści, powstały filmy („Anakonda” z Jennifer Lopez z 1997 roku) i który działa na wyobraźnię do tej pory.
Uważa się je za największe węże świata, ale trzeba tu być ostrożnym w rachubach, bowiem azjatyckie pytony osiągają rozmiary porównywalne. Rekordowy pyton siatkowy zabity w 1912 r. na indonezyjskiej wyspie Celebes miał 9 metrów i 76 cm. Anakondy są cięższe od pytonów, na co pozwala im wodne środowisko. Anakonda zielona może osiągać masę nawet ćwierć tony przy kilkumetrowej długości ciała.
O jej długości krążą legendy, ale warto pamiętać, że wciąż nieodebrana pozostaje nagroda pieniężna ufundowana przez prezydenta USA Theodore’a Roosevelta na początku XX wieku za dostarczenie żywej lub martwej anakondy o długości 9 metrów. Nikt takiej nie znalazł, chociaż łowcy w Wenezueli w 1944 r. zabili – jak twierdzili – anakondę, która po zmierzeniu miała 11 metrów i 43 centymetry. Nagrody nie odebrali, bo gdy wrócili do truchła po obiedzie, wąż zniknął w tajemniczych okolicznościach. Nie mieli dowodu, jedynie owo „przysięgam”.
Gigantyczne anakondy z Amazonii pozostały mitem
Brytyjski oficer i podróżnik Percy Fawcett, na którym potem Arthur Conan Doyle oparł swą literacką postać Challengera z „Zaginionego świata”, a Steven Spielberg inspirował się nim, tworząc Indianę Jonesa, utrzymywał w 1907 r., że w rzece Rio Negro zastrzelił anakondę mierzącą 19 metrów. Miał na to swoje słowo honoru i kiwanie głową na potwierdzenie u indiańskich tropicieli. Nikt mu jednak nie uwierzył.
Księga Rekordów Guinnessa podaje dość szczerze, że rekordowo duży wąż zastrzelony w 1960 r. w Brazylii miał 8,45 m długości i 1,11 m obwodu, a waga gada osiągnęła 400 kg. Sama Księga Guinnessa donosi, że brakuje trwałych dowodów potwierdzających te pomiary. Nie wiadomo, czy zostały dokonane dokładnie, a zatem nie mogą zostać oficjalnie uznane.
Nie zmienia to faktu, że anakondy to niewątpliwie węże ogromne, osiągające znacznie powyżej 5 metrów, może nawet 7, 8 i więcej. To jedne z największych dusicieli i węży świata, które osiągnęły takie rozmiary… no właśnie, dlaczego i kiedy? Dopiero teraz znamy zaskakującą odpowiedź na to pytanie.
W teorii bowiem amazońskie anakondy aż tak wielkie nie musiałyby być. Nie polują aż na tak ogromną zdobycz – największą stanowią tu kapibary i przysmak anakond, którym są kajmany. Największe kajmany czarne dorastają do 3-4 metrów (rekordziści osiągają ponoć nawet 6 metrów), kapibara waży do 50 kg, a na tapiry anakonda rzuca się rzadko. To azjatyckie pytony polują na zdobycz większą, nawet jelenie, bawoły itp.
Kiedy anakondy stały się aż tak ogromne
Historię anakond i ich ewolucji, w tym ewolucji ich rozmiarów opisuje „Journal of Vertebrate Paleontology”. Czytamy tam, że do zmiany wielkości tego węża doszło o wiele dawniej niż się komukolwiek zdaje. To nie jest świeża sprawa i anakondy nie są nowymi wynalazkami ewolucji. Wczesne pochodzenie gigantyzmu u anakond ujawnia zapis kopalny szczątków tych gadów i to aż sprzed 12,4 miliona lat. Aby uświadomić sobie, kiedy to było – 12 milionów lat temu nie istniał jeszcze nie tylko człowiek i jego bliscy przodkowie jak australopiteki, ale nie pojawiły się jeszcze mamuty czy koty szablozębne. To miocen, gdy w Ameryce Południowej dominują wielkie, nielotne i drapieżne ptaki, a także naziemne leniwce sporych rozmiarów. Inny świat.

Jak czytamy w badaniach, dzisiaj ważnymi ofiarami anakond są wspomniane kajmany – krokodyle główne półtora czy dwumetrowe, rzadziej większe. Największe sięgają 5-6 metrów, ale 12 milionów lat temu w Ameryce Południowej mieszkały krokodyle o wiele większe. Puruszaur – prehistoryczny krewny kajmanów – przekraczał 10 metrów, a kontynent zamieszkiwały też monstrualnej wielkości żółwie słodkowodne Stupendemys o skorupie szerokiej na 3 metry. To były ogromne zwierzęta mieszkające w wodach słodkich tamtejszej Ameryki Południowej.
Inny, cieplejszy i bardziej wilgotny klimat sprzyjał rozwojowi takich wielkich form życia. Okolica obfitowała w pokarm, co miało przełożenie na ewolucję poszczególnych węży, także anakond. Już ponad 50 mln lat temu na tych terenach żył kilkunastometrowy wąż Titanoboa, uważany do niedawna za największego w dziejach (przebił go jednak Vasuki z Indii, o czym informowaliśmy w Zielonej Interii).
Także anakonda urosła znacznie. „Wiele gatunków zwierząt, które żyły 12,4-5,3 mln lat temu, w okresie znanym jako środkowy-górny miocen, było znacznie większych od swoich współczesnych krewnych ze względu na wyższe temperatury na świecie, rozległe obszary podmokłe i obfitość pożywienia” – czytamy w EurekAlert, gdzie Andres Alfonso-Rojas z Katedry Zoologii Uniwersytetu Cambridge dodaje, że „inne gatunki, takie jak gigantyczne krokodyle i gigantyczne żółwie, wyginęły od miocenu, prawdopodobnie z powodu obniżenia globalnych temperatur i kurczenia się siedlisk, ale gigantyczne anakondy przetrwały – są niezwykle odporne”.
Pozostały jednymi z największych węży w dziejach świata, przystosowane do polowania już na inną zdobycz, a ich wczesny rozwój do ogromnych rozmiarów potwierdzają wykopaliska w stanie Falcon w Wenezueli. Zbadano tu skamieniałe 183 kości kręgosłupów anakond, reprezentujące co najmniej 32 węże. Udało się ustalić, że anakondy mioceńskie osiągały już zazwyczaj długość od 4 do 5 metrów. To tyle, ile osiągają dzisiaj. A zatem nie zmieniło się to od 12 milionów lat.














