-
Andrzej Poczobut zapowiedział powrót na Białoruś w przyszłym tygodniu, podkreślając, że jego decyzja nie wynika z powodów osobistych.
-
Podczas posiedzenia Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi w Białymstoku ustalono, że zjazd ZPB zostanie przełożony na marzec 2027 roku z powodów bezpieczeństwa.
-
Andrzej Poczobut, po wyjściu na wolność w kwietniu tego roku, wyjechał do Polski. Wcześniej przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W Białymstoku odbyło się w sobotę posiedzenie Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi (ZPB). W jego trakcie podjęto decyzję, że zjazd ZPB zostanie przeniesiony na marzec 2027 roku. Powodem mają być „względy bezpieczeństwa”.
W sobotnich obradach udział wziął m.in. Andrzej Poczobut, który po wyjściu na wolność pod koniec kwietnia zadeklarował, iż wróci na Białoruś. Wówczas padła data połowy września, która była związana z zaplanowanym na ten termin wspomnianym zjazdem ZPB.
Mimo nowego terminu spotkania, Poczobut powiedział dziennikarzom w Białymstoku, że swoich planów nie zmienia. – Jadę na Białoruś, do domu. To dzisiejsze spotkanie tylko potwierdza, że powinienem pojechać na Białoruś. Na spotkanie z ludźmi, przecież niektórych ludzi pięć lat nie widziałem – zaznaczył.
Poczobut wróci na Białoruś, padła deklaracja. „Jadę nie z motywów osobistych”
Działacz i były więzień polityczny podkreślił następnie, że planuje wyjazd na Białoruś w przyszłym tygodniu.
– Proszę sobie wyobrazić, ile sił Polska oddała na wsparcie mniejszości polskiej na Białorusi, ile sił oddano na wspieranie Związku Polaków na Białorusi w ciągu tych wszystkich lat. Ja tam jadę nie z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia, i chcę, by ta sprawa funkcjonowała, by związek się rozwijał – mówił.
Poczobut dodał też, że – biorąc pod uwagę, jaka jest sytuacja na Białorusi – pozytywnie ocenia stan Związku Polaków na Białorusi.
Białoruś. Były więzień polityczny zamierza wrócić do rodzinnego Grodna. „Jestem dobrej myśli”
Przypomnijmy, że Andrzej Poczobut deklarował wcześniej, że zamierza wrócić do Grodna. Przez blisko pięć lat Wspólnota Polska współorganizowała w tym mieście comiesięczne akcje wsparcia dla opozycjonisty, gdy ten przebywał najpierw w areszcie, a potem w kolonii karnej.
– We wrześniu, przed zjazdem Związku Polaków, ja wrócę na Białoruś. Można różnie to oceniać i różnie może się to potoczyć, ale jestem dobrej myśli. Nie zgodziłbym się na wyjazd, gdybym nie dostał paszportu i nie miał zapewnienia, że będę mógł wrócić na Białoruś – mówił w czerwcu dziennikarzom.
– Chciałbym wrócić do domu, w Grodnie jest mój dom. Tak wygląda historia, że Polacy mieszkają i na Białorusi, w tym w Grodnie (…). To, co robię, robię dla Polaków, którzy mieszkają na Białorusi, są dzisiaj w trudnej sytuacji. Nie zważając na to, Związek Polaków na Białorusi działa i jestem mu potrzebny – podkreślał.
Poczobut wrócił do Polski. Wcześniej przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku
Andrzej Poczobut – jeden z liderów mniejszości polskiej na Białorusi – od maja 2023 roku odbywał karę ośmiu lat więzienia w kolonii karnej w Nowopołocku za „wzniecanie, podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”.
Białoruska prokuratura oskarżyła go o „rehabilitację nazizmu”, a potem także o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi.
Działacz wyszedł na wolność pod koniec kwietnia tego roku i wyjechał do Polski. Jego uwolnienie stało się możliwe dzięki długotrwałym zabiegom dyplomatycznym i skomplikowanej międzynarodowej operacji służb specjalnych kilku krajów, w tym Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.












